Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Już z końcem stycznia sprawdziliśmy i zrewidowaliśmy procedury czyszczenia autobusów – dodaje Wochowska. – A 30 stycznia wprowadziliśmy pierwsze działania. Standardowo nasze pojazdy myte są na zewnątrz i w środku codziennie, ale teraz w środku czyszczącym zostało zwiększone stężenie płynu dezynfekującego. I taką „mocną” mieszkanką co najmniej raz na dzień myte są wszystkie rurki, poręcze, przyciski, biletomaty – czyli te wszystkie miejsca, których pasażerowie dotykają najczęściej.

Pracownicy serwisu sprzątającego – zarówno zatrudnieni bezpośrednio przez KM, jak i z firmy zewnętrznej – przeszli od razu dodatkowe szkolenie przypominające, jak stosować środek dezynfekujący, żeby był jak najbardziej skuteczny.

Kierowcy też chronieni przed ewentualnym koronawirusem

– Cały czas obserwujemy wszystkie komunikaty i zalecenia i jeśli będzie trzeba, częstotliwość takiego mycia zwielokrotnimy – zapewnia rzeczniczka spółki.

KM stara się chronić swoich kierowców i o ile to tylko możliwe, na trasy wypuszcza autobusy, które mają zamknięte, przeszklone kabiny dla szoferów. Dla pasażerów na ekranach w pojazdach wyświetlany jest komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego o tym, jak się zachować w sytuacji podejrzenia u siebie koronawirusa i jak się chronić przed zakażeniem nim.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.