Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Mówili o tym uczeń „Siedemdziesiątki”, Leszek Brzeski – organizator biegu, biskup Mirosław Milewski oraz politycy, głównie z Prawa i Sprawiedliwości.

W końcu zaczął się sam bieg. Znak do startu dał biskup. Uczestnicy ubrani byli w okolicznościowe koszulki, mieli flagi, a jedną, ogromną, trzymało w biegu kilkanaście osób. Trasa wiodła ulicami w okolicy placu. Nie liczył się czas, wynik, ale sam udział. Na koniec dla wszystkich była grochówka.

Artyku otwarty w ramach bezp豉tnego limitu

Wypr鏏uj prenumerat cyfrow Wyborczej

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej.