Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To była już 20. kwesta „Ratujmy Płockie Powązki”, którą od 2000 r. wspólnie organizują Stowarzyszenie „Starówka Płocka” i „Gazeta Wyborcza”.

Tu obejrzycie więcej zdjęć

Ludzie różnych wyznań i opcji politycznych, urzędnicy, radni, parlamentarzyści, harcerze, uczniowie… 1 i 2 listopada wszyscy połączyli siły i wyruszyli z puszkami na cmentarze, by kwestować na renowację zabytkowych nagrobków. Efekt? Rekordowe 55,5 tys. zł, i to jeszcze bez przeliczenia obcych walut.

"Ratujmy Płockie Powązki". Jest nadzieja w narodzie

– My kwestujemy po raz pierwszy. Nasza katechetka Katarzyna Stangret nie musiała nas długo namawiać, bo też chcemy dołożyć swoją cegiełkę do odnowienia grobów – mówiły nam Oliwia Ozuah i Ania Filipiak z Akademickiego LO. – Podeszła do nas starsza pani i powiedziała, że zawsze wrzuca pieniądze do puszek młodzieży. W ten sposób chce pokazać, że bardzo się cieszy, że aktywnie działamy na społeczny cel. To ją utwierdza w przekonaniu, że jest nadzieja w narodzie...

Wśród kwestarzy debiutantów był też Karol Krajewski, przewodniczący osiedlowej rady Podolszyce Południe, były szef samorządu studenckiego w Szkole Wyższej Pawła Włodkowica, koordynator Klubu Honorowych Dawców Krwi – Legion oddział Płock. – Już dawno chciałem wziąć udział w akcji, ale... zawsze zapominałem się zgłosić – opowiadał. – Co roku przypominało mi się dopiero wtedy, jak szedłem 1 listopada na groby bliskich i wrzucałem datek do puszki. Cieszę się, że ta inicjatywa trwa już 20 lat i że wszyscy możemy podziwiać jej efekty. Fajnie, że ludzie bardzo pozytywnie odbierają zbiórkę. Kiedy obok siebie stoi dwóch czy trzech kwestarzy, potrafią każdemu wrzucić po 5 zł. Żeby było sprawiedliwie.

Zbierali dla swojego byłego proboszcza

Po raz drugi udział w akcji wzięła młodzież z 33. Wielopoziomowej Drużyny Harcerek „Dżungla” w Sikorzu na czele z kapelanem Chorągwi Mazowieckiej ZHP ks. Jarosławem Cichockim. To dzięki jego inicjatywie pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone także na renowację grobu ks. Ignacego Smoleńskiego, który spoczywa na płockim cmentarzu przy al. Kobylińskiego.

Duchowny był wielkim fachowcem od zabytków, przeprowadził inwentaryzację obiektów zabytkowych na terenie diecezji płockiej w okresie powstania styczniowego, przez 46 lat, w latach 1853-99, był proboszczem parafii w Sikorzu.

Ks. Cichocki, jego następca, dodawał, że część harcerzy kwestowała na cmentarzu w Sikorzu, a część przyjechała z puszkami na nekropolię przy Kobylińskiego. – Pamięć o ks. Smoleńskim jest u nas wciąż żywa. Był bardzo szanowanym przez naszą społeczność duchownym – potwierdzały harcerki Ewelina Jankowska i Klaudia Szelągowska.

Hanna Makówka, szefowa Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych „Kolory Życia”, kwestowała już 19. raz! I jak co roku przed dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami rozesłała maile do znajomych z informacją, o której godzinie i gdzie będzie stała z puszką. – I jak zwykle przyszli, i zasilili konto akcji – cieszyła się pani Hanna. – Pewni mili mieszkańcy Warszawy, którzy zwykle odwiedzają groby bliskich na płockim cmentarzu, opowiadali, że za każdym razem wspierają akcję, a potem z przyjemnością czytają w płockich mediach, ile w sumie udało się zebrać.

O blisko 400 zł więcej niż przed rokiem

Sztab akcji tradycyjnie mieścił się w akademiku Mazowieckiej Uczelni Publicznej. To tam kwestarze odbierali puszki i tam wracali, by przeliczyć ich zawartość. W pracę sztabu zaangażował się dziennikarz i konferansjer Bogdan Wolny. – Nie wyobrażam sobie, by mogło mnie tu nie być. Na cmentarzach jest historia książęcego miasta, o którą dzisiejsze i przyszłe pokolenia mają obowiązek się troszczyć i zadbać w miarę swoich możliwości – przekonywał. – Serce się raduje, kiedy się patrzy na młodzież, która zaangażowała się w tę akcję jako wolontariusze. Jestem spokojny, że przez następne 100 i 200 lat płockie cmentarze będą bardzo zadbane.

Jak zawsze w sztabie akcji byli również niezastąpieni harcerze z obwodu płockiego ZHR. A dokładnie – z 1. Szczawińskiej Drużyny Harcerek „Hedvigis”, 4. Płockiej Drużyny Harcerek „Anawim”, 5. Płockiej Drużyny Harcerek „Polana”, 7. Płockiej Drużyny Harcerek „Wijos”, 3. Płockiej Drużyny Harcerzy „Pneuma” i 6. Płockiej Drużyny Harcerzy „Dębowe Bractwo”.

W tym roku udało się zebrać blisko 400 zł więcej niż podczas rekordowej ubiegłorocznej kwesty. – Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. Najprzyjemniejsze są zawsze rozmowy z płocczanami na cmentarzach i oczywiście efekt finansowy, który daje dużą szansę na realizację tegorocznego celu, czyli odrestaurowanie czterech nagrobków – komentował prezes Stowarzyszenia „Starówka Płocka” Jerzy Skarżyński. Dzięki tegorocznej kweście odnowione mają być groby rzymskokatolickiego ks. Ignacego Smoleńskiego, ewangelickiego ks. Roberta Gundlacha, prawosławnego ks. Włodziemiarza Stadnikowa i zmarłej w wieku siedmiu lat Zosi.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.