Nie wiadomo, kto rozlepiał wizerunki, ale można snuć przypuszczenia graniczące z pewnością, że jest to ciąg dalszy „wojny religijnej”, która rozpoczęła się od dekoracji Grobu Pańskiego w kościele na Górkach. Homoseksualizm, środowiska LGBT zostały zrównane z takim grzechami jak kradzież czy pycha. Mężczyzna, który protestował wobec takiej wymowy grobu, a który wyznał, że sam jest gejem, usłyszał od proboszcza ks. Tadeusza Łebkowskiego, że jest zboczony.

Doszło do awantury, policja zajmuje się już trzema doniesieniami w tej sprawie, a kuria wydała oświadczenie, w którym nawet słowem nie odniosła się do wykluczającej ludzi o innej orientacji seksualnej wymowy wystroju.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej