Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

... nic straconego. Bo także z myślą o nich – jako że lada chwila to m.in. radni mają decydować o losach uzdolnionych młodych płocczan (chodzi o powołanie od września Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia) nakręciliśmy filmy.

Zapraszamy do oglądania, można – i nie ma tu odrobiny złośliwości – coś poczuć z tej atmosfery...

Jest taki dzień w roku, prawdziwe święto, kiedy w ramach „Płockich Wtorków Muzycznych” scenę przejmują właśnie oni, uczniowie ogólnokształcącej i państwowej szkoły muzycznej, członkowie dużych zespołów wokalnych i instrumentalnych. Dla części młodych muzyków ten koncert był debiutem, do którego przygotowywali się przez kilka lat nauki, a ostatnio – podczas trwających nawet po dziesięć godzin warsztatów.

Tu obejrzycie pokaźną galerię zdjęć

Na niecałe pół godziny przed pierwszym występem na widowni nie było już miejsc, ostatnie udało się zdobyć już tylko na balkonie. – Jestem wzruszony tak dużą frekwencją, życzyłbym sobie na każdym koncercie takiej publiczności – przyznawał ze sceny dyrektor płockich szkół muzycznych Michał Zawadzki. – Wtedy moglibyśmy spokojnie iść do dyrektora Płockiej Orkiestry Symfonicznej i jeszcze głośniej powiedzieć: „Panie dyrektorze, wspieramy strasznie budowę tej sali koncertowej, bo i nam bardzo by się przydała”.

Zresztą we wtorek wszystko było wielkie, a nawet największe...

– Orkiestra Symfoniczna OSM I stopnia jest największą dziecięcą orkiestrą w Polsce, a może i w Europie, gra w niej 90 osób. Działa od ub.r., posłuchają państwo suity barokowej i wiązanki melodii z „Króla Lwa” i sami się państwo przekonają, jaki postęp zrobiły dzieciaki. Mam nadzieję, że w przyszłości, kiedy już uciekną na studia, będą zasilać szeregi naszej dorosłej orkiestry – mówił dyrektor Zawadzki.

Przypominał sukcesy uczniów obydwu szkół, na dłużej zatrzymał się przy Orkiestrze Dętej PSM II stopnia.

To 45 osób, laureaci grand prix zeszłorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Golden Sardana w Barcelonie i Lloret de Mar (w Hiszpanii wspierali ich uczniowie OSM), we wtorek zaprezentowali się w nowym składzie. I porwali publiczność, która – podobnie jak wcześniej „młodszej” orkiestrze – nie dała im zejść na sceny. A melodie z „Ekspresu polarnego” albo „Born to be wild” przyjęła owacją na stojąco - oglądajcie pierwsze wideo na tej stronie.

Brawa były tym większe, że w ostatnich utworach instrumentalistom dyrygowanym przez Grzegorza Dębskiego, przygotowanym przez niego i innych nauczycieli towarzyszył ASbeek, chór połączonych szkół muzycznych prowadzony przez Andrzeja Sitka (koniecznie posłuchajcie też suity mazurskiej albo ballady z serialu „07 zgłoś się”).

Na tym nie koniec, bo wiązanką pieśni włoskich zadebiutował zespół wokalny - ma zaledwie kilka miesięcy, wideo wyżej - pod kierownictwem Edwarda Bogdana, muzyka i jednocześnie płockiego radnego – chyba jedynego obecnego na koncercie.

A to – powtórzmy – właśnie radni jeszcze w styczniu albo w lutym mają zająć się uchwałą intencyjną w sprawie powołania OSM II stopnia. Mogłoby się wydawać, że koncert to świetna okazja do wyrobienia sobie opinii na temat umiejętności uczniów i potrzeby powstania muzycznego ogólniaka (dodajmy: na koncercie była poseł PO Elżbieta Gapińska).

Szefowa komisji kultury rady miasta Iwona Krajewska zapewnia, że twórczość uczniów muzycznych placówek dobrze zna: – Byłam chociażby na bożonarodzeniowym koncercie. We wtorek musiałam zostać z dzieckiem w domu, więc nie mogłam przyjść na ten występ. Ale czy jako przewodnicząca komisji kultury muszę być na każdym koncercie, który się w Płocku odbywa? To byłoby niemożliwe. A co do OSM II stopnia, nikt nie musi mnie przekonywać. Wiem, że powinna powstać.

Odpowiedzialny za edukację i kulturę wiceprezydent Roman Siemiątkowski: – Wydarzenie było zorganizowane z myślą o babciach i dziadkach. Ja mam swoje wnuki. Miałem im odmówić, gdy chciały w dniu dziadka mnie odwiedzić? Młodych muzyków słuchałem przy innych okazjach. I nie był to również przegląd twórczości przyszłych uczniów. Bo jeśli ta szkoła powstanie, to w rekrutacji będą mogli wziąć udział wszyscy, również ci, którzy nie chodzą do szkoły muzycznej. Będą decydowały umiejętności.

Prezydenta Andrzeja Nowakowskiego nie było na koncercie, bo był z dziećmi u babci z okazji jej święta. – Nie łączmy tych dwóch rzeczy – koncertu i powołania Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia. Jestem bardzo zdeterminowany, by taka powstała. Cieszę się, że tym razem mam w osobie dyrektora Michała Zawadzkiego sojusznika, inaczej było w przypadku jego poprzednika. Oczywiście powołanie nowej szkoły nie leży w gestii dyrektora, ale muszą być spełnione określone warunki, podjęte odpowiednie uchwały. Miałem wielokrotnie okazję podziwiania występów uczniów szkoły muzycznej, podejrzewam, że inni przedstawiciele płockiego samorządu również. Argumentem za powołaniem tej szkoły nie może być obejrzenie jednego czy więcej koncertów, ale sprawdzenie, jak wielu jest chętnych, aby uczęszczać do nowej placówki. Dyrektor OSM powinien zrobić ankietę wśród uczniów, kto byłby zainteresowany kontynuacją nauki w szkole II stopnia, bo dziś tego nie wiemy. Tym bardziej, że jeśli powołamy tę szkołę, to zrobimy nabór do klasy pierwszej, drugiej i trzeciej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.