Serce Płocka biło dziś w rytmie orkiestry - ze sceny obwieścił uradowany prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. O godz. 20 w Orlen Arenie ogłoszono, że płocczanie wrzucili do puszek prawie 256 tys. zł. Godzinę później sztab orkiestry informował, że suma urosła do 296 tys. zł.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To rekordowa zbiórka – a ostateczna suma z pewnością będzie jeszcze wyższa, bo dojdą do niej pieniądze z licytacji internetowych i z puszek, które nie są jeszcze rozliczone.

Nic dziwnego, że w niedzielny wieczór w Orlen Arenie wszyscy byli w świetnych humorach. Przy wejściu witała wszystkich wieloletnia dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury Roma Ludwicka-Mierzejewska – jej puszka była tak pełna, że nie można było w zasadzie nic do niej wcisnąć! – A to już trzecia – podkreślała z dumą wolontariuszka.

Tu znajdziecie galerię zdjęć z finału w Orlen Arenie

Za nią byli strażacy, WOPR-owcy, ludzie z grupy rekonstrukcyjnej, uczniowie, dyrektorzy płockich instytucji kulturalnych. Wszyscy z puszkami, gotowi oblepić od stóp do głów serduszkami wszystkich, którzy wrzucą datek do ich puszek.

Tuż przed finałem śpiewał zespół 4Dreamers, młodzi ulubieńcy także nie najstarszej publiczności. Dziewczyny piszczały, potem była bitwa o fotki z idolami – niemal jak na Beatlesach.

Potem na scenę wyszli wolontariusze. Za ich trud i poświęcenie dziękowali im prezydent Nowakowski i dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury (MDK od lat dowodzi płocką Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy) Litosława Koper. Była licytacja tortu, który specjalnie na finał orkiestry od lat przygotowuje cukiernia Bombonierka, spod sufitu, na linie, zjechał na scenę strażak przebrany za serduszko, hymn WOŚP-u zagrali ustawieni na trybunach trębacze pod wodzą płockiego hejnalisty Huberta Chiczewskiego.

Na ekranie nad sceną wyświetliła się suma, którą do godz. 20 zebrali płocczanie – a było to prawie 256 tys. zł. Zresztą, do tej kwoty nie ma się co przywiązywać, bo godzinę później sztab orkiestry informował, że suma urosła do 296 tys. zł!

Zamiast sztucznych ogni był pokaz laserów i na koniec – potańcówka.

W czasie płockiego finału do Orlen Areny nie dotarły jeszcze tragiczne wieści z Gdańska, gdzie w czasie tamtejszego finału zbiórki zaatakowano nożem prezydenta miasta.

Przed godz. 22 Andrzej Nowakowski napisał na swym profilu na FB: „Od 27 lat nasze serca biją radośnie w rytm WOŚP. Wspólnie zbieramy pieniądze na pomoc dzieciom.

Dziś to święto zakłócił niezrozumiały atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Bądźmy dobrej myśli i miejmy nadzieję na powrót do zdrowia Pana Prezydenta”.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem