I pilnie próbują. Członkowie Szkolnej Orkiestry Dętej przy Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia przygotowują się do nagrania pierwszej w historii szkoły płyty. Znajdą się na niej m.in. uwertura do "Wesela Figara" i Danzon n.2 Arturo Marqueza.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Dumni jesteśmy z nich bardzo, bo poświęcają swój czas wolny. Koledzy odpoczywają, a oni pracują, i to jak! – podkreślają nauczyciele młodych muzyków – Anna Gruszczyńska (odpowiedzialna za flety i klarnety), Dawid Daszkiewicz-Dąbrowski (fagoty i grupa basowa) oraz Dariusz Ciesielski (saksofony). – Zjawiają się w szkole o godz. 9, próbują w sekcjach, potem jest obiad i próba zbiorowa, na której wszyscy się zgrywamy, analizujemy, co można poprawić. I tak do godz. 21. Przez całe 10 dni.

Orkiestra próbuje - obejrzyj galerię zdjęć

50-osobowa orkiestra dęta, złożona z młodzieży w wieku gimnazjalnym i licealnym, wspierana przez studentów, absolwentów i pedagogów, powstała trzy lata temu. Teraz większość jej członków kończy szkołę muzyczną, po wakacjach do orkiestry zostaną przyjęci nowi uczniowie, „nowy narybek”, który rozpocznie dopiero szlifowanie swych umiejętności.

– Postanowiliśmy więc wykorzystać moment, gdy nasza orkiestra brzmi optymalnie. I nagrać płytę. Młodzi muzycy będą mieli pamiątkę na całe życie, a nasza placówka będzie ją wykorzystywać w celach promocyjnych – mówi wicedyrektor szkoły Grzegorz Dębski.

Nagraniem zajmą się wynajęci specjaliści – kiedy cykl prób dobiegnie końca, zjawią się w Płocku, rozstawią swój sprzęt, młoda orkiestra zajmie swe miejsca na scenie sali koncertowej szkoły. I... rozpocznie się sesja. – Metoda będzie prosta – zabrzmi muzyka, a kiedy coś będzie nie tak, przerywamy i zaczynamy od początku – uśmiecha się Dębski.

Doborem utworów zajęli się uczniowie. – To był wspaniały moment, młodzi ludzie spierali się o sztukę – dodaje wicedyrektor szkoły muzycznej. – Miło się tego słuchało w czasach, gdy tylu ludzi kłóci się o całkiem inne rzeczy... Wybrali ambitnie – Mozarta i piękny utwór Marqueza, także nieco lżejsze rzeczy – np. muzykę z „Gwiezdnych wojen” i „Born to be wilde”.

Płyta będzie gotowa jesienią. Pod koniec września zaś w Barcelonie rozpoczyna się festiwal orkiestr Golden Sardana – impreza, w której biorą udział najlepsze zespoły.

– Mamy zaproszenie i marzymy o tym wyjeździe, koszty jednak są bardzo duże – przyznają nasi rozmówcy. – Mamy nadzieję, że uda się nam zdobyć fundusze i jesienią zagramy w Barcelonie!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem