W Muzeum Mazowieckim tej nocy ożyły ekspozycje. W secesyjnych wnętrzach można było spotkać płocczan znanych choćby z poprzedniego stulecia. Np. - na parterze - Halinę Rutską, która z zapałem oprowadzała zwiedzających po "swoim domu", pokazywała ulubione obrazy czy portret męża - Stefana.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie galerię zdjęć

Podobnie było na innych piętrach, gdzie wystawy pięknych secesyjnych mebli stały się jak prawdziwe domy z dawnych lat z ich mieszkańcami. Z kolei na patio muzeum Bohdan Kowalczyk opowiadał o prezentowanej tam wystawie kolekcjonerskiej „Świadkowie tamtych lat” zorganizowanej z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Piętro wyżej zwiedzający mogli otrzymać pamiątkową monetę z Nocy Muzeów – takie monety były wybijane na bieżąco. Na pierwszym piętrze specyficzny klimat wprowadzał koncert zespołu Tryzna, specjalizującego się w muzyce dawnej. Jego członkowie grają na średniowiecznych instrumentach, np. mandoli, dudach, używają nyckelharpy (instrumentu smyczkowego podobnego do liry).

Tej nocy Muzeum Mazowieckie miało mnóstwo gości. Niektórzy z nich wzięli udział w grze „Muzealny detektyw” – dzieci z rodzicami szukali przedmiotów na różnych ekspozycjach. A kiedy udało się je znaleźć, czym prędzej zaznaczali coś na specjalnych kartkach.

Ciekawie było w Płockiej Galerii Sztuki, gdzie od piątku można oglądać niesamowite obrazy Zdzisława Beksińskiego, ale także imponujące rzeźby podopiecznych ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Choszcznie (inspirowane twórczością Beksińskiego) i rysunki Damiana Leszczyńskiego. Wszystkie prace robią duże wrażenie. Ale emocji szczególnie dostarczyła projekcja w Galerii Kreski „De Profundis – Beksiński VR”. Za pomocą specjalnych okularów i słuchawek każdy gość indywidualnie przenosił się w mroczny świat obrazów Zdzisława Beksińskiego. Okulary dawały wrażenie, że jest się w samym środku obrazu, który staje się niepokojącą rzeczywistością, otaczającą człowieka z każdej strony. Kilkuminutowa projekcja była jednocześnie straszna i fascynująca. Ustawiały się do niej długie kolejki – niektórzy czekali nawet ok. 40 minut.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem