Oto, co podpatrzyliśmy na Starym Rynku, w ostatni weekend kwietnia. W rolach głównych: znany aktor oraz food truck.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Aktor, autor, reżyser i satyryk Stefan Friedmann od lat związany jest z Płockiem. Nie mieszka w naszym mieście na stałe, ale jest jego częstym gościem. Reżyseruje w Teatrze Dramatycznym, występuje na jego scenie.

Widzowie walą na przedstawienia sygnowane jego nazwiskiem drzwiami i oknami.

Artysta nie ukrywa, że lubi miasto i często spaceruje jego ulicami, zagląda do restauracji i pubów. Ba, w jednym z naszych tekstów porównywał nawet Płock do polskiej Toskanii!

W ostatni weekend kwietnia dojrzeliśmy go wśród gości zlotu food trucków na Starym Rynku. Zdecydował się na chińskie pierożki sprzedawane z kuchni na kółkach na drewnianych, okrągłych tackach. Tacki były do zwrotu, Stefan Friedmann więc, kiedy już skończył jeść, podszedł do okienka, oddał naczynie.

I z niewinną miną spytał: – Zdążę dojść do domu?

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem