Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ćwiczenia obejmowały też pomoc medyczną, jakiej udziela się żołnierzom na polu walki (np. tamowanie krwotoków). Można było obejrzeć repliki broni, kamizelki, hełmy czy sprzęt do nurkowania. Była okazja, żeby postrzelać (ale bez ostrej amunicji) i spróbować wojskowej grochówki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.