Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przed „Światełkiem do nieba” w płockim sztabie WOŚP w Orlen Arenie stała długa kolejka wolontariuszy z zapełnionymi puszkami, którzy czekali, by się rozliczyć. W sztabie panowała gorąca atmosfera i intensywne liczenie zebranych pieniędzy. O tej porze na płockim koncie było już ponad 214 tys. zł.

– To nawet lepszy wynik niż rok temu przed godz. 20, kiedy było 202 tys. zł. Nikomu nic się nie stało, wolontariusze bezpiecznie do nas wrócili, więc jesteśmy zadowoleni – mówiła Litosława Koper, dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury i szefowa płockiego sztabu WOŚP.

Wprawdzie ciężko było jeszcze wskazać tegorocznego rekordzistę, ale rozliczyła się do tej pory już np. Roma Ludwika: zebrała ponad 3 tys. zł. Oddała aż trzy pełne puszki. Podczas kiedy pracownicy mBanku i wolontariusze liczyli pieniądze, na scenie energicznie grała gwiazda imprezy – zespół Hurt. Rozgrzewał atmosferę znanymi piosenkami – m.in. „Załoga G” czy „Alarm cykliczny”, przy których tańczyła i skakała zwłaszcza młodsza część publiki.

Tuż przed godz. 20 w Orlen Arenie pojawił się WOŚP-owy tort i zaczęła się licytacja. Tort został wylicytowany za 550 zł, ale darczyńca ostatecznie do puszki wrzucił sumę 600 zł. Prowadzący zdążyli jeszcze zlicytować obraz przedstawiający kobiece oczy. Cena wywoławcza zaczęła się od 100 zł, ale ktoś z publiczności wylicytował pracę za 400 zł.

-  Dzisiaj od samego rana 450 wolontariuszy tu właśnie w Płocku kwestowało na ulicach, na placach, w galeriach handlowych, tu w Orlen Arenie, na stadionie. Wszędzie byliście. Ogromne podziękowania! - wołał ze sceny Andrzej Nowakowski, prezydent miasta. I zapraszał wszystkich na kulminacyjny moment 26. Finału WOŚP.  Chwilę później każdy, kto mógł, kto już się rozliczył, dołączył pod scenę, by oglądać "Światełko do nieba". Pokaz laserowy poprzedziła zapowiedź z nagranym głosem Krystyny Czubówny, która opowiadała właśnie o świetle. Publiczność mogła podziwiać kolorowe laserowe smugi światła układające się w przeróżne kształty i tańczące w rytm muzyki.

Tymczasem wciąż trwało liczenie. Ok. godz. 20.30 dowiedzieliśmy się, że na koncie płockiego sztabu jest już blisko 237 tys. zł! A o godz. 21 – nowy komunikat: 262 tysiące 806 zł i... 1 grosz!

Czy będzie rekord? Ostateczny efekt zbiórki poznamy za jakiś czas, kiedy wszystkie datki spłyną do sztabu, zostaną porachowane i kiedy zakończą się licytacje internetowe.

Po pokazie przyszedł czas na pokrojenie dużego, śmietankowego tortu z serduszkiem orkiestry. Każdy z obecnych mógł się poczęstować. Ale nie był to jeszcze koniec imprezy. W czasie, kiedy grupa ludzi ustawiała się po kawałek tortu, na scenie już rozgrzewała się Kapela Płocka, by za kilka chwil zagrać na potańcówce, która była ostatnim punktem imprezy. A suma na WOŚP-owym koncie ciągle rosła, bo wciąż jeszcze zliczane były pieniądze.  Na godz. 22 tegoroczny wynik wynosił już 282 tys. 907 zł i 80 gr.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.