Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Parvulescu w minionym sezonie grał w SKN St. Pölten, z którym wystąpił w 20 meczach austriackiej Bundesligi. St. Pölten był jego pierwszym zagranicznym klubem. Karierę zaczynał w Gaz Metan Medias, skąd pięć lat temu za 1 milion euro kupiła go Steaua Bukareszt. Wywalczył z tym klubem trzy tytuły mistrzowskie, superpuchar. Ma też na koncie występy w europejskich pucharach, m.in. w Lidze Mistrzów, gdzie grał przeciwko Chelsea Londyn.

W sumie zawodnik grał w siedmiu klubach, w tym m.in. FC Viitorul, którego trenerem jest Gheorghe Hagi.

Wisła Płock od dawna była zainteresowana pozyskaniem tego piłkarza. Teraz nadarzyła się okazja, by go ściągnąć. I z niej skorzystała. Były młodzieżowy reprezentant Rumunii jest szybki, lewonożny. Prywatnie – otwarty, uśmiechnięty. Oprócz ojczystego języka zna hiszpański i angielski.

Parvulescu jeszcze w czwartek trenował z austriackim klubem, w piątek pozytywnie przeszedł badania w łódzkiej klinice Orto Med Sport (partner medyczny Wisły Płock), skąd pojechał do Siedlec, gdzie dołączy do przebywającego na zgrupowaniu płockiego zespołu.

Paul Parvulescu jest trzecim nowo pozyskanym piłkarzem Wisły Płock. Wcześniej do 12. drużyny ekstraklasy minionego sezonu dołączyli Kamil Biliński i Nico Varela.

Możliwości i umiejętności nowego zawodnika szkoleniowcy będą mogli sprawdzić już w sobotę, kiedy Wisła Płock w pierwszym meczu kontrolnym zmierzy się z mistrzem Polski – Legią Warszawa (godz. 17). Spotkanie na żywo będzie można obejrzeć tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.