Na specjalną prezentację zaprosiła Agencja Rewitalizacji Starówki. Nowe-stare możliwości wyremontowanej fontanny obserwowało ok. 150 osób.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie całą galerię zdjęć Ireneusza Cieślaka z pokazu

Przypomnijmy: o budowie wodotrysku na Starym Rynku w 1998 r. zdecydowali sami płocczanie. Pytani, co chcą mieć na tym placu, w ankietach odpowiadali prawie jednomyślnie - fontannę. Radni zaś zdecydowali, że skoro ma być tu wodotrysk, to niech będzie najlepszy w kraju. I tak się stało. O fontannie pisaliśmy, że jest jak orkiestra, która jest w stanie co wieczór zaprezentować całe muzyczno-wodno-świetlne przedstawienie z liczbą figur grubo przekraczających setkę.

Jej nazwa - Afrodyta - została wyłoniona w plebiscycie "Gazety" i Katolickiego Radia Płock. Tak zadecydowali czytelnicy i słuchacze, choć o palmę pierwszeństwa walczyła też Kukielka - od nazwiska ówczesnego prezydenta miasta Dariusza Krajowskiego-Kukiela. Z nazwą sie nie udało, ale przynajmniej prezydent został "ojcem chrzestnym" fontanny.

Uroczystość zaprezentowania wdzięków Afrodyty odbyła się we wrześniu 1998 roku. Tłum płocczan, a zwłaszcza dziennikarze oczekiwali, że Krajowski-Kukiel potraktuje swoją misję poważnie, więc ten nie mógł zawieść. Rzecz jasna chodziło o to, by sam zanurzył się w "falach" fontanny. Tak jak wielu innych polskich prezydentów czy burmistrzów, którzy na otwarciu basenów np. rzucali się do wody tak jak stali, w wytwornych garniturach. Nasz prezydent okazał się jednak mniej szalony.

Najpierw zdjął marynarkę, którą podał do potrzymania jednej z dziennikarek, potem buty, skarpetki, podwinął nogawice i dopiero wkroczył pod gejzery. Za to z butelką szampana, którym wniósł toast. Po tych rytualnych ablucjach prezydencki kierowca obdarzył szefa wielką ilością papierowych ręczników, ale i tak z porządnie przemoczonych spodni lała się struga, która znaczyła każdy krok prezydenta.

Od tamtej pory minęło 19 lat, tak o Afrodycie - już po jej zakończonym remoncie - pisaliśmy kilka dni temu:

"[...] przed laty faktycznie Afrodyta miała podświetlane na różne kolory strumienie, a te zmieniające się barwy i cały układ „tryskania wodą” wraz muzyką emitowaną przez fontannę układał się w ciekawe spektakle. Działo się to jednak krótko, muzykę wyłączono, bo przeszkadzała okolicznym mieszkańcom, potem zniknęły światełka. Dziś młodsi płocczanie nie mają pojęcia, że nasza Afrodyta była u swego zarania jedną z najnowocześniejszych, o ile nie najnowocześniejszą fontanną w Polsce".

Czytajcie cały tekst:

Afrodyta już gotowa! Będzie tryskać, świecić i grać [FOTO]

Teraz wracamy do przeszłości - po modernizacji Afrodyta znów pokazuje swoje możliwości.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem