Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Sławomir Rafałowicz po zakończeniu piłkarskiej kariery związał się z Pogonią Szczecin. Ma licencję trenerską UEFA A, był na stażach m.in. w Benfice Lizbona czy Hercie Berlin. Od dwóch lat współpracuje z reprezentacją Polski do lat 20, gdzie odpowiada za analizę gry rywali.

Latem ubiegłego roku dołączył do Wisły Płock i poświęcił się pracy w klubie. – W przerwie zimowej w rozgrywkach ekstraklasy zadzwonił do mnie Marcin Dorna, trener młodzieżowej reprezentacji Polski, i zaproponował współpracę. Przed podjęciem decyzji konsultowałem ją z prezesem i trenerem Wisły Płock, ale obaj się zgodzili, dołączyłem do sztabu szkoleniowego polskiej reprezentacji. Jest to nobilitacja nie tylko dla mnie, ale także dla Wisły Płock.

Polscy młodzieżowcy są gospodarzami Euro, w piątek w meczu otwarcia zmierzą się ze Słowacją (godz. 20.45). Rywalami Polaków w grupie A będą jeszcze Szwecja (19 czerwca) oraz Anglia (22 czerwca).

– Czym się zajmuję w kadrze? Moim zadaniem była obserwacja i analiza gry naszych pierwszych przeciwników na Euro, Słowaków – dodaje Sławomir Rafałowicz. – W marcu oglądałem Słowaków w dwóch meczach towarzyskich z Czechami i Serbią. I jeśli ktoś myśli, że jest to teoretycznie najłatwiejszy nasz przeciwnik w grupie, jest w błędzie. Słowacy wygrali swoją grupę eliminacyjną, w której m.in. dwukrotnie ograli Holandię [3:1 i 4:2], wysoko też pokonali Turcję [5:0], w której składzie występuje kilku piłkarzy europejskiego formatu. Dlatego zarówno do meczu ze Słowacją, jak i pozostałych spotkań, z Anglią i Szwecją, podejdziemy pełni wiary we własne umiejętności, ale też z szacunkiem do rywala. Nikogo nie możemy lekceważyć.

Zbierał pan też informacje na temat gry Anglików i Szwedów?

– Role zostały tak rozdzielone, by przygotować się do pierwszej fazy mistrzostw perfekcyjnie, wnikliwie. W sztabie jest trzech analityków, oprócz mnie jest jeszcze Bartłomiej Zalewski, który odpowiada za Anglików, a Łukasz Becella z Pogoni Szczecin - za Szwedów. Ale jestem do dyspozycji trenera Marcina Dorny również w dalszej części turnieju. Już obserwujemy te zespoły, które zagrają w innych grupach, bo to potencjalni rywale w kolejnych fazach.

Młodzieżowa reprezentacja Polski w środę opuściła Arłamów, gdzie miała zgrupowanie. Przeniosła się do Lublina. – W planach mamy jeszcze dwa treningi, w piątek mecz ze Słowacją. I bardzo mi zależy, żebyśmy w nim zapunktowali – podkreśla trener Rafałowicz.

W szerokiej 23-osobowej kadrze oprócz drugiego trenera Wisły Płock jest również jej piłkarz, obrońca Przemysław Szymiński. – Przemek fajnie się wkomponował w grupę, czuje się dobrze i sumiennie pracuje na treningach. Jest brany pod uwagę do gry na środku obrony, ale rywalizuje też o miejsce na prawej obronie z Tomaszem Kędziorą – dodaje asystent trenera młodzieżowej reprezentacji Polski. – Ubolewam tylko, że w kadrze nie ma Arka Recy. Chłopak był naprawdę bardzo blisko, by wskoczyć do składu. Walczył o to miejsce do samego końca, miał dobrą końcówkę sezonu w Wiśle Płock. Szkoda. Jego dobra dyspozycja dobrze wróży przed startem sezonu w ekstraklasie. Dobrze byłoby, gdyby tak samo jak kończył poprzednie rozgrywki, zaczął też nowe rozdanie w naszej lidze.

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.