Sobotni wieczór był punktem kulminacyjnym święta studentów. Frekwencji na koncercie mogłyby pozazdrościć inne imprezy w mieście. Noc była ciepła, tłum falował, a na scenie występowali m.in. Zeus, Sławomir i Grubson.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Juwenalia trwały cały tydzień i miału urozmaicony program – był halowy turniej piłki plażowej, turniej w Fifę, czwartkowe disco polo w Imprezach na Fali (tu także przyszło bardzo dużo spragnionych zabawy studentów). W piątek żacy zbierali myto i mieli Wieczór Chwały w amfiteatrze.

Tak wyglądał Wieczór Chwały w amfiteatrze

Wielki finał był w sobotę, na terenach zielonych przy siedzibie płockiej filii Politechniki Warszawskiej przy ul. Łukasiewicza. Wszystko się udało – pogoda dopisała, na trawniku rozstawiono ławy i parasole, z drugiej strony stała scena z wielkim telebimem. A pomiędzy nimi bawiło się dobre kilka tysięcy ludzi.

Galeria zdjęć z sobotniego koncertu przy politechnice

Największą widownię miał rzecz jasna Grubson, ale ciekawe rzeczy działy się na koncercie poprzedzającego go Sławomira. Okazało się, że ten frapujący wykonawca gatunku, który sam określa jako rock-polo, ma w mieście spore grono zagorzałych fanów. Ludzie skandowali jego imię i śpiewali z nim wszystkie piosenki. Sławomir odwdzięczał się komplementami – chwalił Płock, płocką publiczność i jej... stroje.

W niedzielę od godz. 14 w Wake Parku nad Sobótką będzie ostatni akcent juwenaliów – plażowanie, turniej siatkówki i stand-up.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem