Szanse na to, żeby ta pula pieniędzy trafiła do naszego miasta, jest spora. W internecie rozgrywa się finisz konkursu zorganizowanego przez Fundację Urban Forms. Na platformie Lechstarter należącej do Kompanii Piwowarskiej trwa rywalizacja wielu organizacji, które zgłosiły projekty mające zmienić na lepsze nasze miasta. Płock jest w czubie i ma sporą szansę na wygraną.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Konkretnie – szansę ma związana z Agencją Rewitalizacji Starówki Fundacja Revita. Wystartowała o mikrogrant w wysokości 50 tys. zł, za które chce organizować na Starym Rynku kino letnie, spotkania z twórcami, potańcówki. Zajmuje, a przynajmniej w czwartek po południu zajmowała ósme miejsce w rankingu (tytuł projektu – „Moda na starówkę”). Regulamin stanowi, że zwycięzcami zostanie maksymalnie 10 pierwszych projektów z największą liczbą głosów od internautów. Do końca głosowania zostało już mało czasu, finał nastąpi 8 maja o godz. 14.

Jeśli się zmobilizujecie i klikniecie (można głosować raz dziennie) w płocki projekt – wygramy! Tak, my wygramy, bo to płocczanie skorzystają de facto z tych pieniędzy. Klikać możecie na http://lechstarter.urbanforms.org/ranking.

Dodajmy, że o grant w wysokości 100 tys. zł dzielnie walczy także księgarnio-kawiarnia Czerwony Atrament, która za te pieniądze chciałaby zorganizować swoją nową siedzibę i zapewnić więcej kulturalnych atrakcji gościom. Ale choć zajmuje dobre, bo 9. miejsce w rankingu, to okazuje się, że konkurenci mają o wiele bardziej zmobilizowany elektorat. W tej kategorii zwycięzców może być najwyżej pięciu, a piąte, biorące miejsce zajmuje Przystań przyjazna ludziom – Targ Rybny Gdańsk, który zebrał do tej pory ok. 15 tys. głosów więcej niż Miastotwórczy Czerwony Atrament Płock.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    ARS to największy grabarz życia na Starówce. Wszelkie podejmowane działania skierowane są do turystów z innych dzielnic, zwłaszcza Podolszyc. Szef ARSu zapomniał dawno, że Starówka to dzielnica mieszkaniowa i w pierwszej kolejności powinien zatroszczyć się o spokój i komfort życia mieszkającym tam Płocczanom. Chore pomysły, rozpędzić ARS na 4 wiatry. Nie było tej instytucji, życie kwitło.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0