Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Obejrzyj reportaż multimedialny "Tajemnicze wzgórza w Kobiernikach"

Oto trochę ciekawostek ze śmieciami w roli głównej:

-- Zwykły miejski bilet autobusowy, który być może beztrosko rzucasz na ziemię, potrzebuje aż trzech miesięcy, żeby mógł się rozłożyć.

-- To dość obrzydliwa sprawa, ale zauważyliście, jak wiele płockich chodników pokrytych jest brudnymi plackami wyplutej gumy do żucia? No to wiedzcie, że taka guma rozkłada się aż pięć lat!

-- Palaczu! Jeśli wydaje ci się, że niedopałek papierosa jest bardzo ekologicznym odpadem i można bezkarnie dla natury rzucić go na przykład na trawnik, jesteś w wielkim błędzie. Jak podaje w uczelnianym portalu Koło Sozologów Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, jeden papieros zatruwa 1 m sześc. gleby, na którą został rzucony, oraz 100 m sześc. wody, jeśli pozwoliłeś sobie beztrosko machnąć go do jeziora, stawu albo rzeki. Papieros zawiera bowiem aż 200 substancji szkodliwych dla środowiska. Oczywiście dla człowieka, który jest przecież tego środowiska częścią, także. „Niedopałek z filtrem rozkłada się przez mniej więcej dwa lata, zaś bez filtra od trzech do czterech miesięcy” – piszą młodzi naukowcy z UKSW.

Przeczytaj: Jak segregują płocczanie... Albo oszukujemy, albo nie umiemy

-- Z tego samego źródła: „ Zapałka rozkłada się aż sześć miesięcy. Zapałka w wilgotnym miejscu przetrwa pół roku, zanim grzyby rozłożą ligninę, główny składnik drewna”.

-- Jeśli już jesteśmy przy palaczach, to warto dodać, że jednorazowa zapalniczka będzie się rozkładać aż 100 lat!

-- Szkło jest praktycznie wieczne. Przyjęto, dość umownie, że jest w stanie przetrwać 4 tys. lat! Wiek szklanych paciorków, które zostały znalezione podczas wykopalisk archeologicznych, obliczono bowiem na 2 tys. lat. Ale musimy też mieć świadomość, że z tym odpadem wiąże się i inne wielkie zagrożenie dla natury. Rzucona na przykład w lesie, na polu lub nieużytkach butelka w słoneczny dzień zadziała jak zapalniczka i może spowodować pożar, który zniszczy nie tylko mnóstwo drzew, ale też całą faunę na tym terenie.

-- Plastik to również prawie niezniszczalny śmieć. Przy taśmowej produkcji – jak podaje portal ciekawnik.pl – na wytworzenie jednej reklamówki potrzeba zaledwie sekundy. Ale trzeba 450 lat, by ta folia uległa rozkładowi. Jeszcze trwalsze są plastikowe butelki – ich żywot jest obliczony aż na 800 lat.

-- Ciekawnik.pl podaje również czas trwałości metalu. Puszka po konserwach w wilgotnej ziemi rozłoży się po 10 latach. Aluminiowa – po 100 latach, podobnie jak metalowe części nadwozia samochodu.

-- A co by było, gdybyśmy w ogóle nie usuwali śmieci i po prostu wyrzucali je gdzie popadnie? Przećwiczyli to mieszkańcy starożytnej Troi, którzy tak właśnie postępowali. W ciągu zaledwie 100 lat poziom gruntu poprzez nagromadzenie odpadów podniósł się aż o metr! Doszło do tego, że okna zaczynały się na poziomie ziemi.

Przeczytaj: Myślmy praktycznie i ekologicznie, czyli jak prawidłowo segregować swoje śmieci

-- Średniowiecze też nie grzeszyło zamiłowaniem do czystości. Fekalia wylewano po prostu za próg, a ze śmieci powstawały kopce, w których z zapałem grasowały szczury i roznosiły bardzo groźne choroby. Epidemie dżumy i cholery dziesiątkowały mieszkańców brudnych miast. Mimo że odpadków produkowano wówczas o wiele mnie niż dzisiaj.

-- Selektywna zbiórka odpadów nie została wymyślona właśnie teraz. Już w 1777 r. król Stanisław August wydał edykt mówiący, że gałgany, papierowe wióry, obrzyny pergaminowe, okrawki skór oraz owcze nogi – na własne potrzeby Papierni Krajowych – pod groźbą kary trzeba zbierać oddzielnie.

Przeczytaj: To jednak ma sens! Czyli śmieci się przydają

-- A wiecie, jak sobie ze śmieciami radzili dawni płocczanie? Wyrzucali je do nieczynnych studni i dołów kloacznych. Archeolodzy właśnie w takich miejscach znajdowali ciekawe zabytkowe przedmioty.

Kompostowanie odpadów miejskich na początku XX wiekuKompostowanie odpadów miejskich na początku XX wieku X

-- Część naszych śmieci to odpady biodegradowalne, które doskonale mogą dalej służyć ziemi. Trzeba z nich tylko zrobić kompost. Na przykład owoce i warzywa potrzebują od trzech do 12 miesięcy, żeby się w pełni rozłożyły w odpowiednich warunkach. Czy wiecie, że kompostowanie miejskich odpadków rozpoczęło się w Polsce na początku XX w.? Kompostowano w pryzmach lub boksach na wolnym powietrzu, komorach zamkniętych, hermetycznych bębnach. Wszystkie te metody opisał w 1908 r. dr Józef Polak, ówczesny lekarz sanitarny Warszawy.

-- Jak podaje „National Geographic”, najbardziej brudnym i zanieczyszczonym miastem na świecie jest dawna stolica Indii – Delhi. Żyje w nim ponad 11 mln ludzi, którzy każdego dnia widzą i wdychają kłęby gęstej, żółtej mgły. Woda w przepływającej przez to wielkie miasto świętej rzece Yamuna jest aż czarna od brudu, zbiera się na niej czasem biała piana. Mieszkańcy korzystają z tego zbiornika wszelkich śmieci i wielu z nich zbiera z brzegów rzeki odpady, które nadają się do przetworzenia. Śmieci jest tak dużo, że dzienny zarobek zbieracza jest trzykrotnie wyższy niż robotnika i wynosi do około 15 dol.

Przeczytaj: Stok narciarski na spalarni, czyli jak świat radzi sobie z odpadami

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.