Oprócz tego minitor przeszkód przed ratuszem i bezpłatny wstęp do muzeów. W niedzielę w naszym mieście oficjalnie rozpoczął się sezon turystyczny. Mimo wiatru i chłodu grupy płocczan w różnym wieku wyruszyły na wycieczkę po mieście śladami jego historii.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Akcję zorganizowała Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna wspólnie z urzędem miasta w ramach siódmej edycji Otwarcia Sezonu Turystycznego na Mazowszu. Ok. południa na Starym Rynku czekały trzy namioty: PLOT-u, SPR Wisły Płock i namiot, w którym można było skorzystać z serwisu rowerowego – dopompować opony czy oznakować swój jednoślad.

Z kolei w namiocie piłkarzy ręcznych ustawiona została miniwystawa – znalazły się na niej puchary zdobyte przez drużynę, m.in. w Mistrzostwach Polski w 2011 r. i koszulki, w jakich Wisła dawniej grała. Przed namiotem piłkarzy powstał też mały tor przeszkód dla najmłodszych, złożony z drabinek koordynacyjnych, pachołków, deski do balansowania czy reboundera.

Przed ratuszem tłumów jednak nie było – większość uczestników zdecydowała się wybrać na zwiedzanie Płocka. Kilka osób wybrało podróż meleksem, a trzy większe grupy ruszyły z trzema przewodnikami, którzy prowadzili zwiedzających przez stare części miasta do zoo.

Wycieczka zaczynała się oczywiście od Starego Rynku. – Dawna zabudowa rynku była drewniana, skutkiem czego było często niszczenie budynków, pożary itd. Obecna zabudowa pochodzi głownie z końca XVIII i początku XIX w. To kamienice murowane. Dwie najstarsze, wyróżniające się spośród innych, to kamienice barokowe, charakteryzują się zaokrąglonymi elementami frontowymi – tłumaczył przewodnik wskazując m.in. na narożną kamienicę przy ul. Grodzkiej.

Opowiadał także o historycznych mieszkańcach niektórych kamienic – m.in. Hipolicie Gawareckim, który należał do współzałożycieli Towarzystwa Naukowego Płockiego. Wspominał również Ernsta Hoffmana, niemieckiego poetę, epoki romantyzmu, prawnika, krytyka muzycznego i rysownika, który przez jakiś czas mieszkał w Płocku przy Starym Rynku 8, obecnym Domu Darmstadt, a dawnym Hotelu Berlińskim. – Ciekawostką jest to, że Ernst Hoffmann wymyślał nazwiska dla Żydów – opowiadał przewodnik. Wyjaśniał, że Żydzi dawniej nie używali nazwisk – mówiło się np. Jakub syn Leviego.

Uczestnicy spaceru mieli okazję dowiedzieć się m.in. w której kamienicy mieszkał Stanisław Staszewski, czyli tata Kazika (kamienica na rogu Grodzkiej i Starego Rynku, dawny pub Grodzki), gdzie dawniej stał dom braci Dawida i Feliksa Tuszyńskich – sławnych na cały świat artystów malarzy, miniaturzystów, którzy dzieciństwo spędzili w Płocku – chodziło o kamienicę przy ul. Jerozolimskiej 6. Przewodnik pokazywał też m.in. gdzie kiedyś stała Wielka Synagoga (ul. Synagogalna), która została rozebrana w 1951 r.

Tego dnia można było też bezpłatnie zwiedzić płockie muzea, Płocką Galerię Sztuki, Małachowiankę czy katedrę mariawicką i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Niektórzy przedsiębiorcy zaoferowali też zniżki – np. Czerwony Atrament (10 proc. zniżki z zakup dwóch książek), a Wieża Ciśnień planowała w niedzielę otworzyć swą Jednodniową Restaurację.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem