Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Więcej zdjęć w naszej galerii

W niedużej miejscowości w gminie Słupno goście szczelnie wypełnili samochodami podwórko Ranczowiska, a ci, którzy się nie zmieścili, zajęli także pobliską ul. Królewską – to przy niej działa ten nietypowy zwierzyniec.

Czytajcie też: Miały skończyć jako futro, znalazły dom i miłość w Cekanowie. W Ranczowisku

Czworonogów, które poddały się osądowi jury było ok. 20, przyjechały z Płocka i okolic, a nawet z Warszawy. Wcześniej właściciele przysyłali opisy swoich ulubieńców. I tak poznaliśmy Lukę – prowadząca imprezę (w tej roli Magdalena Ners, żona Michała i współwłaścicielka Ranczowiska) odczytywała głośno, przekrzykując wiatr: „Waga ok. 32 kg, kolor – złoto-rudy, »adopciak” z przytuliska w Głownie, który zmienił wszystko w moim życiu. M.in. dzięki niej poznałem swoją partnerkę życiową i wspólnie stworzyliśmy psio-ludzką sforę w typie 3+2 (tj. trzy psy i dwa człowieki)”.

Albo: „Dragon 10 lat temu został »wyłowiony« w czasie lunchu w śmietnikowym barze dla bezdomnych smakoszy i trafił do łódzkiego schroniska, skąd wyciągnęła go i ze względu na ciężki stan zdrowia (ropne zapalenie płuc, skrajne niedożywienie) otoczyła opieką fundacja Emir. Został adoptowany tuż po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu w klinice SGGW. Łasuchem – a możliwości ma spore – jest do dziś :). Posiłki staramy się – informuje jeszcze Krzysztof Zieniuk, właściciel Dragona – zamieniać w sprężyste mięśnie poprzez w miarę regularne bieganie, także w zawodach canicrossowych!”.

Psiakiem po przejściach jest dwuipółroczny Milan, siberian husky, adoptowany półtora roku temu. Tak o nim napisała jego pani Patrycja Markowska: „(...) był psem,który panicznie bał się wszystkiego, również ludzi – szczególnie mężczyzn, prawdopodobnie był bity i zamykany w pomieszczeniu, bał się też ruchu ulicznego. Milan uczył się ufać człowiekowi na nowo, pierwszego dnia po adopcji spaliśmy na dworze pod chmurką, bo o wejściu do domu nie było mowy. Praca z psem trwała rok, zanim było widać efekty resocjalizacji. Teraz Milan to inny pies. Ma wyjątkowy potencjał sportowy – zdobył puchar za pierwsze miejsce w zawodach psich zaprzęgów Wieliszew Cup Puchar Świata, Puchar Burmistrza Wieliszewa za najlepszy czas w kategorii canicross oraz pierwsze miejsce i puchar za bieg w Podkowie Leśnej w I Maratonie Miasta Ogrodów. (...) przede wszystkim zmienił moje życie i obudził we mnie nowe pasje”.

I były jeszcze inne zwierzaki, każdy ze swoją, czasem pogmatwaną, przeszłością: a to biszkoptowa (w odcieniu gorzkiej czekolady) Asti o ludzkim spojrzeniu, a to wyglądająca jak lisek Kluska, mylony przez ludzi z yorkiem albo westem Misiek czy Kapsel, Laki, Pepsi, Nikita...

Imprezę współorganizowało Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals Inspektorat w Płocku – przywiozło ze sobą szczeniaki do adopcji, jego zadaniem było promowanie odpowiedzialnej opieki nad zwierzakami, kontroli ich populacji, adopcji. Udało się pozyskać sponsorów, swoje gadżety dorzucił urząd gminy, dzięki temu każdy uczestnik pokazu odjechał z dyplomem, upominkami, m.in. smakołykami, zabawkami. Najlepsi dostali także puchary.

Sędziowie oceniali psy w biegu po ringu w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, zwierzaki musiały też przyjąć pozycję wystawową, tzw. stójkę. Niektóre chwaliły się też – ale tu musu nie było – sztuczkami.

Tak w ogóle to konkurencji było całkiem sporo:

– najpiękniejszy junior – wygrała uwielbiająca zabawę z piłką Inka,

– najpiękniejszy dorosły pies – Dragon,

– najpiękniejsza dorosła suka – Luka,

– najfajniejsza sztuczka – Nikita w typie husky,

– nagroda publiczności dla najsympatyczniejszego zwierzaka – znów Nikita, całuśna suczka, obdarzająca właścicielkę całusami na zawołanie „I love you”,

– najbardziej medialna para (właściciel i pies) – Krystyna Kierska i jej Kluska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.