Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niestety, w Gdyni trenerzy Wisły Płock nie będą mogli skorzystać z usług Dominika Furmana (na zdjęciu drugi z lewej), który w meczu z Lechem ujrzał swoją ósmą w tym sezonie żółtą kartkę, która eliminuje go z udziału w tym „małym finale”.

Dominik Furman (drugi z lewej) podczas meczu Wisły Płock z Lechem PoznańDominik Furman (drugi z lewej) podczas meczu Wisły Płock z Lechem Poznań IRENEUSZ CIEŚLAK

Nie zagra też Siergiej Kriwiec. Białoruski pomocnik Wisły na kilka minut przed końcem pierwszej połowy meczu z Lechem zszedł z boiska lekko utykając. 

– W przypadku Siergieja sprawa jest poważna, gdyż ma złamaną kość śródstopia i czeka go co najmniej kilkutygodniowy bezwzględny rozbrat z piłką – mówi prezes Wisły Jacek Kruszewski. – W środku pola mamy jednak pewne możliwości. Na swoją szansę i zarazem debiut czeka pozyskany przed kilkoma tygodniami Norweg Harmeet Singh, jest również sprawdzony Maks Rogalski. No i jest Dimitar Iliev, który niejednokrotnie pokazywał swoją klasę. Trener ma pole manewru. I to on ustali skład oraz taktykę na nasz sobotni, mam nadzieję finał.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.