Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tu obejrzycie więcej zdjęć z poszukiwań

W poszukiwania zaangażowali się Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna, policja, WOPR, znajomi, harcerze.

– Na Wiśle pracują cztery łodzie, kierują się w stronę Włocławka i tamtejszej tamy – mówił nam Jarosław Ostrowski z płockiej policji. Dodał, że okolice rzeki nadal są obserwowane z helikoptera.

Kilkudziesięciu policjantów w grupach przeczesuje pieszo brzegi Wisły, sprawdzając m.in. przybrzeżne zarośla. Pod uwagę brane są różne scenariusze, choć jak usłyszeliśmy od mundurowych, mają nadzieję, że ta historia jednak nie zakończy się tragicznie.

– Poza tym każdy policjant podczas odprawy uczulany jest, by zwracać uwagę na osoby o rysopisie podobnym do zaginionej – relacjonuje Jarosław Ostrowski.

Poszukiwania Dominiki. Z helikoptera i łodzi [FOTO, WIDEO]

Przypomnijmy: Dominika wyszła z domu w piątek rano. Miała iść na Stanisławówkę, ale tam nie dotarła. Kiedy po kilku godzinach nie wróciła, rodzina zawiadomiła policję. Kamery monitoringu zarejestrowały obecność dziewczyny przy starym moście, ale tam ślad się urywa.

Dominika ma 169 cm wzrostu, niebieskie oczy, długie, falujące włosy. W dniu zaginięcia była ubrana w szary płaszcz przed kolana, z kapturem obszytym futerkiem, czarne spodnie i czarne glany. Ktokolwiek widział zaginioną, proszony jest o kontakt – tel. 24 266 15 66, 24 266 10 00, 24 266 16 01 lub pod numerem telefonów alarmowych 997 i 112.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.