Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nasz fizjoterapueta Mariusz Jaroszewski przed meczem miał życzenie, abyśmy wygrali ósemką. Nie mogliśmy nie spełnić tego życzenia – uśmiecha się drugi trener Orlen Wisły Krzysztof Kisiel. – Co do meczu, to w pierwszej połowie prowadziliśmy już nawet pięcioma bramkami [11:6 – red]. Niestety, popełniliśmy kilka niewymuszonych błędów, rywal pociągnął z tego kontry. I na przerwę do szatni schodziliśmy prowadząc jedną bramką. Drugą połowę zespół z Kwidzyna zaczynał w osłabieniu, co wykorzystaliśmy. Rzuciliśmy cztery bramki z rzędu, zbudowaliśmy bezpieczną przewagę, którą z upływem czasu jeszcze powiększyliśmy. Od 45 minuty graliśmy w podwójnym osłabieniu, bo najpierw karę dwóch minut dostał Jose Toledo, a w chwilę później Miljan Pusica, który dodatkowo został ukarany drugą „dwójką” za gestykulacje i podważanie decyzji sędziów. A że była to jego druga i trzecia kara w tym meczu, w konsekwencji ujrzał czerwoną kartkę. Rywale na szczęście nie wykorzystali tej przewagi. A my spokojnie dowieźliśmy zwycięstwo do końca.

Warto też zaznaczyć, że dobrze funkcjonowała obrona w płockim zespole, dzięki której nafciarze mogli przechwytywać piłki i wyprowadzać kontry. A bramkarz Rodrigo Corrales, który bronił dostępu do płockiej bramki przez całe spotkanie, odbił 17 piłek.

Płoccy szczypiorniści po meczu w Kwidzynie mogli rozjechać się do domów na święta. Do treningów wrócą we wtorek, które zapoczątkują przygotowania do ćwierćfinałowego pojedynku w PGNiG Superlidze.

W sumie piłkarzom ręcznym Orlen Wisły do rozegrania pozostało jeszcze osiem spotkań. Po dwa w ćwierćfinale, półfinale i finale Superligi. Czeka ich także rewanżowe spotkanie w półfinale Pucharu Polski z MMTS-em Kwidzyn w Płocku (10 maja) oraz – co wszystko na to wskazuje – finał Pucharu Polski, który zaplanowano 20 maja.

MMTS Kwidzyn – Orlen Wisła Płock 23:31 (11:12)

Orlen Wisła: Rodrigo Corrales – Valentin Ghionea 9 (1), Sime Ivić 5 (3), Gilberto Duarte 4, Tiago Rocha 3, Adam Wiśniewski 2, Lovro Mihić 2, Marko Tarabochia 2, Michał Daszek 1, Maciej Gębala 1, Mateusz Piechowski 1, Dan Racotea 1 (1), Jose Toledo, Dima Żytnikow, Miljan Pusica CZ (z gradacji kar)

Dla MMTS-u najwięcej bramek zdobył Mateusz Seroka – 9

Kary: MMTS – 6 min; Orlen Wisła – 12 min

Rzuty karne: MMTS – 2/5; Orlen Wisła – 4/5 (jedynego karnego nie rzucił Dan Racotea).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.