Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W świecie driftingu Formuła Drift jest tym, czym w świecie wyścigów samochodowych Formuła 1. Tegoroczny cykl FD, to osiem rund zlokalizowanych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W piątek i sobotę była pierwsza runda sezonu 2017, w której wystąpili kierowcy Budmat Auto Drift Teamu – debiutujący w FD Piotr Więcek i powracający po siedmiu latach James Deane. Najlepsi drifterzy w Europie, którzy w Stanach jeżdżą w zespole Worthouse Drift Team, zachwycili cały świat.

Kalifornijska trasa jest dobrze znana wszystkim fanom driftingu. Położona na ulicach przepięknego Long Beach, gdzie jest rozgrywany słynny wyścig z serii Indy Car. Trasa jest bardzo wymagająca, bo większość partii zakrętów jest otoczona betonowymi bandami, o które w razie błędu bardzo łatwo rozbić auto. 

Polsko-irlandzki duet od samego początku przykuwał uwagę kibiców z całego świata. Podczas piątkowych kwalifikacji zawodnicy pokazali, że są w doskonałej dyspozycji. Są gotowi podjąć walkę o najwyższe miejsca. Pierwszy dzień zawodów Piotr Więcek zakończył na 9. miejscu.Komentował: - Niesamowite przeżycie. Pierwszy raz driftować w Stanach, na Long Beach, w dodatku w Formule Drift. Coś pięknego. Udało się komfortowo wjechać w trasę.

„Janek” (tak koledzy z zespołu mówią do Jamesa Deane'a) do sobotnich przejazdów w parach zakwalifikował się z drugiego miejsca! Lepszy okazał się tylko Amerykanin Vaughn Gittin Jr., który zdobył zaledwie jeden punkt więcej niż reprezentant Worthouse Drift Team. 

Sobotnie przejazdy w parach były dobrym dniem dla „naszych”. Piotr Więcek w TOP 32 wyeliminował doświadczonego Chelsea DeNofe, w TOP 16 spotkał się z Litwinem Aurimasem Bakchisem – czwartym zawodnikiem klasyfikacji generalnej poprzedniego sezonu Formuły Drift. Pojedynek obu kierowców był zacięty, Więcek nie odpuszczał bardziej doświadczonemu koledze, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Litwina.

A James Deane? Brylował. W pokonanym polu zostawił takich zawodników, jak: Mike Essa, Chris Forsberg (ubiegłoroczny mistrz FD) oraz Ryan Tuerck. W finale rywalem Irlandczyka był Alex Heilbrunn.

Obejrzyjcie pierwszy przejazd

I drugi przejazd

Po emocjonującym pojedynku Deane pokonał kierowcę z Peru, tym samym wygrał pierwszą rundę najlepszego driftingowego cyklu na świecie.

Czytajcie też: Startuje Formuła Drift. Piotr Więcek da wycisk na ulicach Long Beach

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.