Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trener Marcin Kaczmarek musiał dokonać zmian w wyjściowym składzie na to spotkanie. W miejsce kontuzjowanego napastnika Jose Kante pojawił się Mateusz Piątkowski, a za pauzującego za kartki pomocnika Giorgi Merebaszwilego – Sergei Kriwiec.

Po dobrym początku obu drużyn to nafciarze w 22. minucie objęli prowadzenie. Po dryblingu z prawej flanki dośrodkował Piotr Wlazło, a piłkę do własnej bramki skierował naciskany przez Mateusza Piątkowskiego Przemysław Szarek. Chwilę później 32-letni Piątkowski zapoczątkował kolejną groźną sytuację dla Wisły. Dograł do Piotra Wlazło, który wystawił piłkę Dominikowi Furmanowi. Pomocnik Wisły strzelił mocno, ale futbolówka odbiła się od obrońców, dopadł do niej jeszcze Wlazło i zdołał oddać strzał. Ale był on zbyt lekki, by mógł zaskoczyć bramkarza Termaliki.

Obejrzyjcie zdjęcia z meczu Wisła Płock - Termalica

Dobrze grająca przed przerwą Wisła po zmianie stron szukała kolejnych okazji do zdobycia gola. Płoccy piłkarze potrzebowali zaledwie kilku minut, by postraszyć rywali. Piękną wrzutką popisał się Sergei Kriwiec, a po główce Dominika Kuna (po przerwie zastąpił Damiana Piotrowskiego) odbiła się od słupka. W odpowiedzi groźną sytuację mieli też goście, ale strzał Samuela Stefanika z kilku metrów wybronił Seweryn Kiełpin.

Od tego momentu goście przejęli inicjatywę. W 68. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Roman Gergel, futbolówkę głową strącił w kierunku bramki Bartłomiej Babiarz, a do siatki wbił ją Dawid Nowak. Niecieczanie zaczęli się cieszyć, ale sędzia główny Tomasz Musiał nie wskazał na środek. Jak się okazało, po krótkiej konsultacji z jednym z asystentów liniowych nie uznał gola, bo Nowak był na spalonym.

Ta decyzja nie spodobała się niecieczanom. Długo nie mógł się z nią pogodzić trener Termaliki Czesław Michniewicz, który chcąc wyrazić swoje niezadowolenie, zawędrował aż do ławki rezerwowej Wisły Płock.

Goście z Niecieczy próbowali za wszelką cenę wyrównać, momentami zamknęli nafciarzy na ich połowie. Rzucili wszystkie siły do ataku. Z takiego prezentu mieli szansę skorzystać płocczanie - wyprowadzili kontrę, którą przy odrobinie szczęścia mogli zamienić na bramkę. W doliczonym czasie gry emocje sięgnęły zenitu, ale to podopieczni trenera Marcina Kaczmarka zdobyli komplet punktów.

Trener Wisły: Punkty na wagę złota. Trener Termaliki: Gola zdobyliśmy prawidłowo

Wisła Płock – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (1:0)

Bramki: Wisła – Przemysław Szarek (24., bramka samobójcza)

Wisła: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Kamil Sylwestrzak – Maksymilian Rogalski, Dominik Furman, Piotr Wlazło, Damian Piotrowski (46. Dominik Kun), Sergei Kriwiec (75. Patryk Stępiński) – Mateusz Piątkowski (90. Emil Drozdowicz)

Termalica: Krzysztof Pilarz Ż – Bartłomiej Babiarz, Samuel Stefanik, Kornel Osyra Ż, Dawid Guba (59. Patrik Misak), Dawid Nowak, Vladislavs Gutkovskis, Guilherme Haubert Sitya (80. Martin Miković), Mateusz Kupczak (59. Roman Gergel), Artem Pytivtsev, Przemysław Szarek

Sędziował: Tomasz Musiał

Widzów: 3712

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.