Przed Dniem Modlitwy i Pokuty za grzechy pedofilii (3 marca) z bp. Piotrem Liberą rozmawia o tym prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski; obszerną rozmowę publikuje tygodnik "Niedziela".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Biskup płocki zaczyna od tego, że „pierwszą troską powinna być objęta zawsze ofiara, dziecko, osoba małoletnia, która została wykorzystana seksualnie przez duchownego”. I że ustanowienie Dnia Modlitwy i Pokuty jest „głosem sumienia pasterzy Kościoła, którzy wiedzą, że przestępstwa seksualne ze strony duchownych wobec osób małoletnich rzeczywiście miały miejsce. Nieodzowny jest zatem akt wynagradzający za te straszne przestępstwa”.

Bp Libera opowiada, jakie procedury - w przypadku podejrzenia o pedofilię - są stosowane w diecezji płockiej. Przypomina, że w 2013 r. powołał zespół ekspertów „Ku uzdrowieniu i odnowie”, który pomaga mu „w rozeznawaniu tych bolesnych przypadków”. Składa się z pięciu świeckich i jednego księdza (są wśród nich prawnik, psychoseksuolog, psychoterapeuta, pedagog – specjalista od terapii i psycholog), opracował programy profilaktyczne dla duchownych i świeckich zatrudnionych przez diecezję. Odbyły się też specjalistyczne szkolenia dla pracowników Kurii, Sądu Biskupiego, Caritas, wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego, dziekanów i ojców duchownych, polegające na tym, jak rozpoznawać i reagować na przypadki pedofilii. Podobne szkolenie przeszli katecheci, klerycy, siostry zakonne, razem ok. 800 osób. Została również wyznaczona osoba, którą w każdej chwili można zawiadomić o przestępstwie.

– Ma ona obowiązek udzielić wstępnej pomocy ofierze bądź jej rodzinie i pokierować ją dalej. Zgłoszenia faktu zaistnienia przestępstwa przyjmuje także Kuria – mówi bp Libera.

Dodaje, że duchowny wskazany przez ofiarę jako sprawca zostaje do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszony w funkcjach duszpasterskich, przesłuchuje go trzyosobowy zespół, który rozmawia także z ofiarą i jej opiekunami i ewentualnymi świadkami. Biskup diecezjalny dostaje raport; jeśli uznaje sprawę za prawdopodobną, informuje o tym Kongregację Nauki Wiary. I to ona po przeanalizowaniu sprawy może upoważnić biskupa do wszczęcia procesu karno-administracyjnego wobec podejrzanego. Zostaje wówczas powołany specjalny trybunał składający się z prawników kościelnych i psychologa. Przesłuchuje ofiarę, jej rodzinę, świadków, podejrzanego (oskarżony kapłan może mieć obrońcę). Jeśli wina jest udowodniona, wymierza się karę – od kilkuletniego zakazu pracy z dziećmi i młodzieżą aż po wydalenie ze stanu duchownego.

Przedstawiciel biskupa ma też informować ofiarę i jej rodzinę o możliwości złożenia zawiadomienia do prokuratury.

– W diecezji płockiej pracuje 677 kapłanów diecezjalnych i zakonnych. W czasie mojej niemal 10-letniej posługi, zarzuty wykorzystania pojawiły się względem około 1,5 proc. duchownych. W niektórych przypadkach postępowanie jeszcze trwa – mówi bp Piotr Libera.

Zapowiada, że w pierwszy piątek Wielkiego Postu o godz. 17 w katedrze odbędzie się przebłagalna Droga Krzyżowa, wynagradzająca za grzechy pedofilii. Zaproszeni zostali księża dziekani, wicedziekani, ojcowie duchowni, zakonnicy, pracownicy Kurii, seminarium, Sądu Biskupiego i innych instytucji diecezjalnych. Krzyż będą nieść księża.

Całą rozmowę z biskupem płockim można przeczytać w tygodniku "Niedziela" - "Bp Libera: Pedofilia to zło, które musi być wykorzenione i to wykorzenione do końca"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Dzisiaj jest smutna Rocznica ........pisałem .Ale tak, jak tu, się nie robi. Tzw góra mniejszości płockiej , cacy cacy z Kurią a żołnierze , jak najpodlej.A co piszą w Googlach o Starszych w Centrali? Najciemniej pod latarnią.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jak sobie radzi kościół z pedofilią? W bardzo prosty sposób - czarni przekazują sobie numery telefonów wykorzystywanych dzieci. Opinia Libery również bezcenna. Czy już wyjaśnił swoje machloje z przestępcami?: "CBA odkryło także, że mieszkająca w Katowicach bratanica biskupa Libery w grudniu 2006 r. za 110 tys. zł kupiła działkę w Bobrownikach w pobliżu lotniska w Pyrzowicach. Kupiła ją w zadziwiający sposób - nie miała nie tylko pieniędzy na tę transakcję, ale nawet zdolności kredytowej. Z pomocą przyszła jej przygodnie poznana w kościele Beata Z., pracownica Famuru. Zgodziła się wziąć na siebie połowę kredytu na ziemię w Bobrownikach. A pięć miesięcy później bratanica biskupa Libery sprzedała grunt w okolicach lotniska za 430 tys. zł! Nabywcą była kontrolowana przez rodzinę miliarderów spółka Polaris Chłodnie Śląskie."
    już oceniałe(a)ś
    0
    0