Są aniołki, serduszka, baloniki... Jest miło, bo w końcu święto zakochanych to taki przyjemny dzień - twierdzili płocczanie, którzy walentynki postanowili spędzić na starówce.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„I love Płock” – pod takim tytułem ratusz przygotował imprezę na święto zakochanych. Były koncerty zespołów z Młodzieżowego Domu Kultury, konkursy z nagrodami oraz fotobudka, do której ciągle ustawiała się kolejka. Zakochani robili sobie też zdjęcia na wyjątkowej, bo zgiętej w pół ławeczce, na której nie można usiąść inaczej niż blisko siebie.

We wtorek na starówce spacerowały zarówno pary, jak i całe rodziny.

– Bardzo lubię walentynki, a przede wszystkim prezenty, które wtedy dostaję – mówiła nam uśmiechnięta pani Luiza. – Taka impreza w tym miejscu to bardzo dobry pomysł. W końcu to takie fajne święto.

Niektórzy jednak kręcili nieco nosami.

– Wiem, że to właśnie dziś jest 14 lutego, czyli dzień zakochanych, ale mamy wtorek, dzień pracy. Gdyby to zrobić w weekend, przyszłoby więcej osób. Poza tym trochę mało jest atrakcji dla dzieci – narzekała pani Ewa, mama dwójki przedszkolaków.

Pan Adrian przyszedł tylko po to, żeby pojeździć na łyżwach. Dla niegoimpreza była niepotrzebna, podobnie jak samo święto zakochanych. – Po co z zachodu ściągamy walentynki, skoro mamy naszą rodzimą noc świętojańską? – łyżwiarz był wyraźnie niezadowolony z całego zamieszania.

Zakochani jednak się z nim nie zgadzają. Sylwia i Piotrek są ze sobą już 12 lat, a patrzą na siebie, jakby byli parą zakochanych nastolatków, którzy dopiero co się poznali.

– Miłości nigdy za wiele – powiedział szczęśliwy pan Piotr. – Kochać trzeba cały rok, ale tego dnia można to sobie jakoś dodatkowo okazać. My rano byliśmy wspólnie oddać krew, teraz przyszliśmy na spacer na Stare Miasto, a przed nami jeszcze romantyczna kolacja.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem