Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Biało-Czerwoni zmierzą się tam z Hiszpanią, Argentyną i Katarem. Trener kadry Tałant Dujszebajew zabierze do Irun 17 zawodników (w tym czterech graczy Orlen Wisły, są to: Michał Daszek, Adam Morawski, Tomasz Gębala i Maciej Gębala). Po turnieju dwóch wróci do Polski. W trakcie zmagań do reprezentacji dołączy jeszcze prawoskrzydłowy Arkadiusz Moryto, który w czwartek w Macedonii wraz z kadrą do lat 21 rozpocznie udział w kwalifikacjach do młodzieżowych mistrzostw Europy.

Duże nadzieje z wyjazdem zarówno do Irun, jak na mistrzostwa świata wiązaliśmy z kolejnym piłkarzem ręcznym z Płocka Mateuszem Piechowskim. 21-letni kołowy Orlen Wisły trenował z kadrą na pierwszym zgrupowaniu przed świętami. Ale po świętach nie stawił się na treningu zarówno kadry A, jak i kadry B.

Pojawiły się obawy, że zawodnikowi mogła się odnowić kontuzja kolana, przez którą musiał pauzować przez dziewięć miesięcy ubiegłego roku.

– Nic złego się nie dzieje – uspokaja kołowy Orlen Wisły. – Na zgrupowaniu cały czas byłem pod kontrolą lekarzy i fizjoterapeutów, którzy na każdym kroku zaznaczali, że jeśli odczuję najmniejszy ból, jakiś dyskomfort, to od razu mam przerwać trening. Po zakończeniu zgrupowania, dzień przed Wigilią, pojechałem na kontrolę do kliniki Rehasport. Wszystko jest OK. Ale obciążenia były duże, dlatego dostałem zwolnienie od szkoleniowców kadry A, dlatego też nie stawiłem się na zgrupowaniu kadry B.

Kadra Polski po odejściu zawodników z tzw. złotego pokolenia została mocno odmłodzona. Niestety pojawiły się kolejne problemy – zdrowotne. Z tego też powodu na turnieje w Hiszpanii i Francji nie jadą: wychowanek płockiego klubu, obecnie kołowy Barcelony Kamil Syprzak - ma naderwane więzadło krzyżowe przednie oraz uszkodzoną łąkotkę - a także bramkarz Piotr Wyszomirski.

W ich miejsce szkoleniowiec powołał: Patryka Walczaka z Vive Tauron Kielce oraz bramkarza Mateusza Korneckiego z Górnika Zabrze.

– Mamy młody zespół, który pojedzie do Francji przede wszystkim łapać doświadczenie – podkreśla Mateusz Piechowski. – Mamy trudną grupę, ale są w niej też zespoły w naszym zasięgu. Możemy z nimi wygrać. Naszym celem jest wyjście z grupy. Żaden rywal na mistrzostwach nie wie, czego się może po nas spodziewać. Dlatego postaramy się ich wszystkich pozytywnie zaskoczyć.

Rywalami Polaków w fazie grupowej mistrzostw świata będą: Norwegia (12 stycznia, godz. 20.45), Brazylia (14 stycznia, godz. 14.45), Rosja (16 stycznia, godz. 20.45), Japonia (17 stycznia, godz. 17.45) oraz Francja (19 stycznia, godz. 17.45). Do dalszej rundy awans z grupy wywalczą cztery najlepsze zespoły.

Adam Morawski: Jest nas trzech. Do Francji pojedzie dwóch. Chcę być w tej dwójce

Adam MorawskiAdam Morawski FOT . TOMASZ NIESLUCHOWSKI

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.