Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie spodziewaliśmy się takiego wyrożnienia. Wybór padł na piosenki "Czas nas uczy pogody" Grażyny Łobaszewskiej oraz "Sound of Silence" Paula Simona i Arta Garfunkela. Positive Vibrations wybrali "Route 66" i "Be-Bopping Santa Claus".

Niesamowite było to, że na pięć występujących chórów, trzy były amerykańskie (z San Francisco, z Oklahomy i z Monterey) i dwa polskie - z Płocka.

O godzinie 17 sala Golden State Theatre wypełniła się po brzegi. Uczestnicy festiwalu z napięciem oczekiwali na ogłoszenie wyników. Okazało się, że płockie chóry podbiły serca nie tylko publiczności, ale i jurorów.

Vox Singers i Positive Vibrations wygrali swoje kategorie pop i jazz. Specjalną nagrodę zdobył również dyrygent Robert Majewski, za szczególne umiejętności inspirowania chórzystów i kreowania kontaktu z publicznością. Pierwszy raz w historii oba zespoły zdobyły złoto na tym samym międzynarodowym konkursie.

Z ceremonii rozdania nagród wróciliśmy w fantastycznych nastrojach i jednocześnie śmiertelnie zmęczeni czterodniowym maratonem festiwalowym. Przyjechać do jaskini lwa - ojczyzny muzyki popularnej i jazzu - i wygrać, to nie byle co. Marzenia się spełniają.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.