Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

MMTS Kwidzyn to drużyna, która od lat należy do czołówki Superligi. W 11. kolejkach obecnego sezonu kwidzynianie odnieśli dziewięć zwycięstw, doznali dwóch porażek: z Azotami Puławy (21:33) i ostatnio z kieleckim Vive (27:32).

- Rzeczywiście ten sezon dobrze się układa dla MMTS. Nawet te mecze, w których wynik oscylował wokół remisu, jak dotąd zawsze kończyły się po ich myśli - zauważa Michał Daszek, prawoskrzydłowy Orlen Wisły. - Myślę, że jest to efekt pewnej konsekwencji w realizowaniu wizji tego zespołu, którego skład personalny oparty tylko na Polakach w zasadzie od kilku lat, prawie się nie zmienia. Wiele dobrego wniósł też trener Patryk Rombel, który wcześniej współpracował z młodzieżą z Kwidzyna i odniósł z nią wiele sukcesów.

Dla nafciarzy będzie to piąty mecz z rzędu na własnym parkiecie. I drugi w ciągu zaledwie trzech dni. W niedzielę płoccy piłkarze ręczni pokonali Chrobrego Głogów (37:20). W tym meczu do gry wrócili: Marcin Wichary (miał ponad miesięczny rozbrat w piłką) oraz Mateusz Piechowski, który wrócił na parkiet po blisko dziewięciu miesiącach przerwy. Obaj zagrają również w meczu z ekipą z Kwidzyna.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.