Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy, że Duńczyk Lars Walther prowadził Orlen Wisłę w latach 2010-13. Już w pierwszym sezonie swojej pracy wywalczył z nafciarzami mistrzostwo Polski. – Po okresie pracy w Wiśle już na zawsze część mnie będzie niebiesko-biało-niebieska – podkreśla trener Walther. – Nie mogę się doczekać tej fantastycznej atmosfery na trybunach, którą potrafią stworzyć płoccy fani. Są dla mnie pod tym względem najlepsi w Europie. Przyjazd do Płocka będzie też okazją, by spotkać starych dobrych znajomych. Ta podróż jest dla mnie najwyższym wyróżnieniem w tym sezonie.

Czwartkowy mecz jest dla obu drużyn bardzo ważny w kontekście walki o szóste miejsce premiujące awansem do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Nafciarze są w zdecydowanie lepszej sytuacji, mają na koncie trzy punkty. Ostatnio pokonali giganta piłki ręcznej niemiecki THW Kiel (24:22). Wcześniej urwali punkt węgierskiemu Veszprem, z którym zremisowali 28:28. Kadeci ze Szwajcarii jak do tej pory przegrali wszystkie sześć spotkań.

Wisła ma fantastyczny zespół z dobrą mieszanką doświadczenia i młodych graczy – uważa trener Lars Walther. – Mają głód zrobienia czegoś wielkiego w tym sezonie. Zwłaszcza przed własną publicznością są w stanie pokonać wszystkich przeciwników. Myślę, że mają duże szanse, aby być w gronie sześciu najlepszych zespołów naszej grupy

Mistrzowie i zdobywcy Pucharu Szwajcarii zaczęli udział w Champions League od pechowej porażki u siebie z duńskim Bjerringbro-Silkeborg 24:25. – Start w naszym wykonaniu nie był najlepszy. Ostatnio mieliśmy wiele kontuzji, które przeszkodziły w osiągnięciu zakładanych wyników. Graliśmy dobre mecze, ale niestety w końcówkach brakowało nam energii. Przyjedziemy do Płocka osłabieni brakiem niektórych zawodników. Ale postaramy się zrobić co w naszej mocy, by zagrać jak najlepsze spotkanie. Chcemy w Płocku zgarnąć punkty.

Szwajcarzy przylatują do Polski w środę, ok. godz. 16 są spodziewani w Płocku. Będą mieszkać w hotelu Herman. O 18.30 mają zaplanowany trening w Orlen Arenie. Mecz Ligi Mistrzów zostanie rozegrany w czwartek 17 listopada o godz. 19.

Wisła zakłada się z kibicami. To będzie "mecz na 5 z plusem"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.