Pamiętam pierwszy telefon Schetyny, który potem rozmowę wykorzystał, żeby chwalić się, że będzie wspierał KOD. Partie teraz traktują nas coraz lepiej, poważniej - mówił wczoraj na spotkaniu w Płocku założyciel i lider Komitetu Obrony Demokracji.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Aula Włodkowica była niemal szczelnie zapełniona płocczanami, którzy chcieli porozmawiać z Mateuszem Kijowskim. Przedstawiał go Tomasz Garkowski, koder z Płocka: - W Mateuszu ujęła mnie siła spokoju. Nam to określenie jest tu szczególnie bliskie, bo kojarzy się z naszym krajanem, Małachowiakiem, Tadeuszem Mazowieckim.

Po tych słowach rozległy się brawa.

- Jestem bardzo wzruszony, kiedy widzę, że przychodzą ludzie i chcą rozmawiać o Polsce i demokracji - odpowiadał Kijowski.

Przypominał, skąd wzięło się oburzenie dużej części społeczeństwa, które sprawiło, że gremialnie wyszli na ulice. - Zaczęło się, kiedy ludzie zauważyli, że zagrożone są nasze podstawowe wartości: wolność słowa, przekonań, przestrzeganie prawa - mówił lider KOD. - Konstytucja to zwykła książka, ona sama się nie obroni. Bez Trybunału Konstytucyjnego nie ma szans, by była przestrzegana. Dlatego, kiedy odebrano mu możliwość działania, wyszliśmy na ulice. TK walczy i my też walczymy. Wszystkie gremia, także międzynarodowe, twierdzą, że wyrok Trybunału z 9 marca musi być opublikowany.

 

Trzeba budować świadome społeczeństwo

Ale Kijowski wskazywał też na inny wymiar ruchu, który uruchomił. To, że ludzie zaczęli się spotykać, rozmawiać, że zaczęła się budować wspólnota, społeczeństwo obywatelskie, które chce decydować o swojej przyszłości.

Padały pytania o polityczny wymiar KOD. Uczestnicy spotkania dzielili się swoimi obawami związanymi z działaniami PiS, z tym, że państwo zostanie tak popsute, że za 3,5 roku, kiedy odbędą się nowe wybory, "wszystko będzie już pozamiatane". Jedni uważali, że KOD powinien przygotowywać się do startu w przyszłych wyborach.

- Raczej pewne, że tego nie chcemy - tłumaczył Mateusz Kijowski. - Ale w polityce przecież jesteśmy. Zamierzamy wspomagać partie opozycyjne, by miały lepsze programy, a ludzi zachęcać, żeby je poznawali. Chcemy budować świadome społeczeństwo. Gdyśmy się przekształcili w partię, to by nas podzieliło. Bo w KOD-zie są ludzie z różnych partii, zdarzają się także z PiS czy korwinowcy.

Części słuchaczy podobało się, kiedy mówił o pracy organicznej, u podstaw, tworzeniu struktur idących w dół, edukowaniu społeczeństwa. Bo - jak dowodził - teraz nasze wybory są jak głosowanie w "Tańcu z gwiazdami" albo konkurs piękności. Podkreślał, że gdyby wybory parlamentarne miały się odbyć już, zaraz, wiele by nie zmieniły. Te 3,5 roku to czas, żeby ludzie zrozumieli, jak ważne są podstawowe wartości demokratyczne. Zapewniał, że coraz więcej młodych ludzi angażuje się w te działania, organizuje po swojemu.

Brzeziński o prezydencie Dudzie

Dopytywano gościa o kontakty zagraniczne. - Dotąd byliśmy tylko w Parlamencie Europejskim i w Ameryce - opowiadał Kijowski. - W USA spotkaliśmy się z tamtejszymi koderami, ale i z szefem Związku Polaków. Polonia jest mocno zideologizowana. Dwie godziny po naszej rozmowie prezes dzwonił i mówił, że chcą go wyrzucić za sam fakt, że się z nami spotkał.

Gość podkreślał, że w świecie jest ogromne rozeznanie tego, co się teraz w Polsce dzieje. Zbigniew Brzeziński w godzinnej rozmowie kładł nacisk na to, że najlepiej, kiedy obie strony konfliktu będą szukały kompromisu, dialogu. - I dodał, że gdyby prezydent Polski wybił się na niepodległość, to może na ten dialog byłaby szansa - ciągnął Kijowski wśród śmiechu zebranych.

W Harvardzie KOD miał wykład dla kilkudziesięciu profesorów - byli bardzo zainteresowani kwestiami aborcji i w ogóle stosunkiem do kobiet w naszym kraju. W Waszyngtonie było spotkanie w Senacie z asystentami senatorów, którym wyjaśniali istotę sporu w Polsce i od których usłyszeli potwierdzenie, że takie ataki na sędziów TK, jakie mają miejsce w Polsce, są czymś niespotykanym w państwach demokratycznych.

- To wy jesteście tymi zdrajcami narodu, którzy skarżą się obcym - roześmiał się ktoś na sali.

- Staramy się wszędzie tłumaczyć naszym zagranicznym partnerom, że polskiego rządu nie popiera 100 proc. społeczeństwa, że większość chce normalnie funkcjonować w układach międzynarodowych, nie tylko brać pieniądze z Unii, ale i dawać coś od siebie. Chcemy budować wspólnotę europejską ponad głowami rządu, jeśli on sam nie chce w tym uczestniczyć. Staramy się obronić Polskę przed konsekwencjami jego działań - odpowiadał Kijowski.

Tego ludzi jeszcze nie widzą...

Jedna z osób wyraziła obawę, że ludzie zobojętnieją na działania KOD, skoro dostaną to wszystko, co PiS obiecuje: 500+, wcześniejsze emerytury...

- Ale kiedy już to wszystko dostaną i będą mieli, to zaczną dostrzegać, że zabrano im coś innego i te zdobycze wcale nie są oczywiste - przypominał Kijowski.

Posłużył się jako przykładem rozmową z jednym z dyrektorów teatrów w mniejszym mieście. Otóż dyrektor ten opowiadał, że jego pracownicy, aktorzy, bardzo się cieszą z programu 500+. - Ale szef tego teatru zaraz dodawał: "Oni jeszcze nie wiedzą, że nie dostaną kilku kolejnych premii, bo teraz teatr będzie musiał płacić podatek vat i nie będzie nas stać na te nagrody" - opowiadał lider KOD.

Opieka nad ludźmi, którym zaszkodziła "dobra zmiana"

- KOD kojarzony jest tylko z demonstracjami, marszami, ale one nic nie wnoszą - narzekał jeden z rozmówców. Lider ruchu twierdził jednak, że to tylko jeden filar działalności, na którym nie można poprzestać. Bo to - jak widać na przykładzie Węgier - nie przynosi efektów. Węgrzy mniej więcej co trzy miesiące zwołują 100-tysięczne demonstracje przeciw czemuś, ale dalej nic się dzieje. - Dlatego my budujemy struktury, stawiamy na edukację - mówił dalej Mateusz Kijowski. - W bardzo wielu miejscach tworzą się grupy, które np. organizują spotkania takie jak to, z różnymi autorytetami.

Mówił dalej o projekcie "Przestrzeń wolności", czyli jakiej Polski chcemy. Patronat nad nim objęło trzech byłych prezydentów RP. Ma to być szeroka dyskusja, która przetoczy się przez miasta i wsie, o tym, jak się mamy jako obywatele dogadywać. Inauguracja jest planowana na 4 czerwca, w nasze Święto Wolności.

- Powstał też projekt, któremu patronuje Zbyszek Hołdys, a który będzie realizowany przez młodych - dodawał Kijowski. - Chodzi o opiekę nad ludźmi, którym zaszkodziła "dobra zmiana". To są już rzesze zwolnionych dziennikarzy, to choćby specjaliści ze stadnin w Michałowie i Janowie Podlaskim, urzędnicy. Trzeba się nimi zainteresować, bo część z nich może teraz pilnie potrzebować pomocy: finansowej, psychologicznej.

Najbliższe masowe wydarzenia są zaplanowane na okolice 3 maja. Ale będą to głównie lokalne, regionalne inicjatywy. W Płocku KOD już 2 maja będzie np. brał udział w Święcie Flagi, koderzy pokażą się na ulicach z biało-czerwonymi flagami. Centralnie ma być zorganizowany ogólnopolski zlot motycyklistów, prawdopodobnie w Katowicach. - Samo to środowisko wystąpiło z takim pomysłem, bo - jak stwierdzili - nie chcą być, zresztą niesłusznie, kojarzeni z taką prawicą, jaką teraz mamy - wyjaśniał Mateusz Kijowski. - Ale w kraju będą też rajdy rowerowe, pikniki.

7 maja razem z partiami i innymi organizacjami w Warszawie zorganizowany zostanie marsz gwiaździsty. 4 czerwca, w dniu Święta Wolności - przez stolicę ma przejść duży marsz, w planach są także piknik i koncert.

- Ludzie coraz częściej chcą coś robić i sami wydają np. gazety czy biuletyny, jak "Dekoder" we Wrocławiu czy "Obywatel" w Warszawie. Takich inicjatyw jest coraz więcej. Myślimy o robieniu radia i telewizji internetowych - wyliczał działania KOD Kijowski.

Podczas spotkania wiele osób podpisało druki zawiadomienia do prokuratury o popełnieniu przestępstwa nieopublikowania wyroku TK. Byli tacy, którzy zgłosili swój akces do KOD. Na koniec Tomasz Garkowski zapowiedział kolejne wydarzenie. 27 kwietnia, także w auli Włodkowica i również o godz. 17 z płocczanami rozmawiał będzie Seweryn Blumsztajn, dawny opozycjonista, publicysta "Gazety Wyborczej", prezes Towarzystwa Dziennikarskiego.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Widać że doświadczeni i mądrzy ludzi przyszli :)
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    Pisiory są w mniejszości nie dadzą rady. To może być ich ostatnia kadencja. Polska to nowoczesny, europejski i tolerancyjny kraj. Za nami jest 15 mln. obywateli, którzy nie poszli do głosowania, UE, USA, a nawet Rosja. Damy radę i to już niedługo.
    @kris-edi ha ha ha. mądrzy obywatelscy, a nie poszli głosować. koń, czyli idol Giertych by się uśmiał
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @andrzej.72 Teraz zrozumieli, co "pislamiści" wyczyniają z TK, z aborcją, Smoleńskiem itd. Dostaną czerwoną kartę już za 3 lata, a może wcześniej. Zresztą KOD, UE, USA, Rosja będą chciały wcześniej to przerwać, bo nikomu z w/w zakapiory nie są na rękę.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @kris-edi Przecież ty gdyby nie ta awantura to byś do tej pory nie wiedział co to jest ten cały trybunał , tak zresztą jak większość Polaków , zwłaszcza tych od alimenciarza
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    @plockaziomalka Nie znasz mnie, a się wypowiadasz. Dzięki TK, który uznał pewne ustawy za niekonstytucyjne, wygrałem sprawę w sądzie, powołując się na wyrok tego TK. Także dobrze wiem, co to jest.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Demokracja jest dla obywateli trudna. Wymaga dojrzałości, otwartości, tolerancji, praworządności i atywności. Wciąż musimy się tego uczyć. Doskonale, że są tacy którzy chcą "nieść gaganek oświaty" w tym zakresie. Pozytywistyczna praca u podstaw to teraz nasze głównie zadanie. Brawo KOD.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    Oj coś świeży ten profil pani Zdrojewskiej - 6 znajomych; na płatnego trolla coś mi wygląda. I same anonimowe ataki - taka odwaga w ludziach. Zamiast wyjść na ulice, spotkać się z ludźmi, rozmawiać, wykazać się obywatelską odwagą. Ubecja też tak atakowała i próbowała szkalować ludzi, jak teraz opłacane trolle rzucają się na KOD.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    KOD ,UE,USA i Rosja będa chciały to przerwac?czyli co? agresja, napaść na POlskę bo paru złodzii wypieprzono z roboty?Bo banda bezmózgich smakoszy ośmiorniczek przegrała wybory?PiS czyści zdecydowanie za mało.Czystka powinna przejśc jak walec po asfalcie.Popatrz tylko na nasz Płock,na firmy-co sie dzieje .Skąd się zrodziło Gulczewo,Rogozino ,Słupno?z cięzkiej pracy i pomysłowości młodych wilczków?Czy może nie z ich krwi i potu? Nieco pokory .Nie jestem fanatykiem,ani nawet idolem PiS-ale PO-przegrało na własne zyczenie i jak widac niczego sie nie nauczyła. Może PiS nie dorósł do władzy-bo tzw "dobre zmiany" sa chyba nie bardzo rozumiane-jak chocby te w Lotosie,a nie wspomne o orlenowskich spółkach-ale namawianie na niszczenie Ojczyzny-to niegodne Polaka.Wstyd..........oby nie rzec HAŃBA. Czy mam rozumieć-że KOD namawia do rozwiaząn-az tak drastycznych-by nie powiedziec do agresji państw obcych irozlewu krwi?
    @jerzy.biezan Trzeba było być na spotkaniu, to byś wiedział do czego namawia KOD. Polakom, UE, USA nie podoba się walka o TK, ustawa antyaborcyjna, Smoleńsk wg pisiorów. Nikt nie mówi o drastycznych, siłowych rozwiązaniach. W demokratycznym kraju, jednym z rozwiązań są przyśpieszone wybory.
    już oceniałe(a)ś
    1
    3
    Zazdrosc dech mi zapiera, jakie poparcie ma w Plocku alimenciarz.
    już oceniałe(a)ś
    2
    3
    Żałosne!!!
    już oceniałe(a)ś
    2
    3
    Tłumy młodych!
    już oceniałe(a)ś
    2
    4