Na razie 50 osób - głównie młodych - ale w planach jest zatrudnienie nawet do 270. W środę spółka APS uroczyście zainaugurowała swoją działalność w budynku Coteksu, który, jak zauważył np. prezydent Płocka, wreszcie znów zaczął żyć.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podziękowaniom i życzeniom nie było końca. Prezes firmy Administration Personnel Services (APS) Janusz Jankowiak dziękował miastu za wsparcie, a spółce Atlantis, która zarządza budynkiem Coteksu, za dobre warunki do pracy. Prezydent Andrzej Nowakowski dziękował APS, że wybrała właśnie Płock, ale także swojemu zastępcy Jackowi Terebusowi i jego zespołowi, że tego dopięli. Życzył też firmie, by dalej się rozwijała. Jacek Terebus również dziękował spółce Atlantis, bo miasto "jest w stanie stworzyć dobre warunki przedsiębiorcom, jeśli jest dobra współpraca z lokalnym biznesem". A Anna Kajkowska, prezes Atlantis, przyznawała, że jest dumna, iż udało się stworzyć tak komfortowe warunki dla pracowników APS.

Rzeczywiście, czwarte piętro, na którym działa firma i jej wielkie call center, jest urządzone ładnie i nowocześnie. Na razie APS zajmuje ok. 500 m kw., docelowo będzie to 1000 m kw. Drzwi po jednej stronie klatki schodowej prowadzą do recepcji, za którą znajdują się sale: operacyjna (ze stanowiskami do obsługi klienta), szkoleniowa, konferencyjna, maleńkie salki służące do rozmów oko w oko, np. trenera z pracownikiem, a także kuchnia połączona z tzw. chillout roomem, gdzie ludzie na przerwie mogą zjeść posiłek i chwilę odpocząć. Wiele osób zwróciło uwagę, że właśnie to pomieszczenie jest najładniejsze, zresztą połączone z przestronnym balkonem. Małgorzata Nawrot - zastępca dyrektora contact center ds. rozwoju APS - tłumaczyła, że firma celowo przeznaczyła najlepsze miejsce dla swoich ludzi, chcąc zapewnić im komfortowe warunki pracy.

Za drzwiami po drugiej stronie klatki znajduje się ogromna sala na 50 osób ze stanowiskami komputerowymi, przy których pracują konsultanci. Prezes Jankowiak poprosił, by nie robić tu zdjęć, dziennikarze i goście mogli wejść tylko na chwilę i zachowywać się bardzo cicho, by nie przeszkadzać w pracy. Dostrzegliśmy, że są tu właściwie sami młodzi ludzie. - Pracuje się dobrze - stwierdziła z uśmiechem dziewczyna siedząca przy drzwiach, dodając jednak, że zaczęła dopiero od wtorku.

Przypomnijmy, że firma APS działalność w Płocku rozpoczęła już na początku stycznia. Zaczęła od kilkutygodniowych szkoleń, a od połowy lutego pierwsze osoby zaczęły już pracować przy obsłudze klientów. Jakich? Tego spółka zdradzić nie chce, mówi jedynie, że jest to operator sieci komórkowej, a trwają rozmowy z kimś z branży finansowej. Oddział w Płocku (spółka ma jeszcze dwa w Poznaniu i jeden w Koninie) świadczy na razie usługi w zakresie back office (procesy reklamacji i weryfikacji), ale docelowo chce się zajmować także rozwiązaniami obejmującymi obsługę klienta oraz telemarketing. Usługi będą polegać m.in. na odpowiadaniu telefonicznym lub pisemnym na zgłoszenia czy rozwiązywaniu problemów technicznych.

W tej chwili w płockim oddziale jest ok. 50 współpracowników - tyle wynosiło dotychczasowe zapotrzebowanie. Konsultanci są zatrudnieni na umowę-zlecenie, prezes firmy nie chciał powiedzieć, ile zarabiają. Przypomnijmy więc, że na początku stycznia APS poinformowała nas, że konsultanci ds. obsługi klienta dostaną 11 zł brutto za godzinę, mogą też liczyć na bonusy zależne od jakości obsługi.

Spółka podkreśla, że te 50 osób to pierwsi współpracownicy - w ciągu kilku miesięcy ich liczba ma wzrosnąć do prawie 100, a docelowo do 270 (kilkanaście osób kadry zarządzającej i ok. 250 konsultantów). Do tego wzrostu mają się też przyczynić dwa programy stażowe Miejskiego Urzędu Pracy - jeden na 10 miejsc, drugi na 30. Jeśli na półrocznym stażu osoby te się sprawdzą, firma obiecuje je zatrudnić. Jednocześnie zachęca także starsze osoby do podjęcia współpracy (informacje o zasadach rekrutacji są dostępne na stronie internetowej APS). Na razie zatrudnieni pracują od godz. 8 do 16, od poniedziałku do piątku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    fajnie-tylko dlaczego mając własne parkingi- zastawiaja wszystkie miejsca na Guntera i Dobrowolskiego- utrudniając zycie mieszkańcom.Co najciekawsze-ich parkingi stoja kompletnie puste.................. Czyzby to był zaczyn dla konfliktu z mieszkańcami?
    @jerzy.biezan GINTERA a nie Guntera!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @0123ktos ja, das ist nicht Gunter Grass Strasse? oder Ginter?
    już oceniałe(a)ś
    0
    2
    Chyba się pomyliłem 1650
    @iroman51 Na pewno się pomyliłeś, bo jeśli średnie zarobki tyle wynoszą, to ktoś musiałby zarabiać poniżej płacy minimalnej. Poza tym co Cię obchodzą średnie płace w jakieś firmie? Dopóki wszystko jest zgodne z prawem, powstrzymaj się od połajanek. Jeśli prawo jest łamane, zgłoś odpowiednim organom. Złośliwe komentarze na pewno nikomu w tej firmie płac nie podniosą.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Radny p.Hetkowski powiązany jest z Atlantisem, który zajmuje się zarządzaniem powierzchnią do wynajmu w COTEX.Dalej p.PIOTROWICZ powiązany z COTEX i ATLANTIS.Dalej miasto wspomaga firmę wynajmującą. I wszyscy zadowoleni oprócz tych czekających na pracę . Ta ilość pracujących w tej firmie to żenada. Do tego następni najlepiej za pięniądze podatników na stażach - no ale Cotex wynajął część powierzchni i przy takiej reklamie może uda się więcej .A miastu potrzeba sprowadzenia konkretnych firm , które dadzą ludziom pracę. A TU TYLKO PISANIE OD ROKU ILE ONI ZATRUDNIĄ . Dalej kolesiostwo i załatwianie spraw ważnych dla ........dalej każdy wie.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Umowy śmieciowe bez prawa do świadczeń pracowniczych, głodowe stawki i niewolnicza praca w akordzie czyli typowe azjatyckie call center, tylko zamiast biednych hindusów będą pracować polacy. Ta inwestycja na pewno postawi cały region na nogi.
    @bra-va1 Przymusu pracy nie ma. Można iść na zasiłek albo na utrzymanie rodziców. Pretensje zaś należy mieć nie do pracodawcy, ale do prawodawców, którzy obiecywali "dobrą zmianę". Dopóki pracodawca przestrzega prawa, nie ma podstaw do połajanek. Poza tym mam dziwne przekonanie, że na niskie płace narzekają wcale nie ci, którzy za nie pracują, ale ci, którzy po prostu lubią narzekać na wszystko dookoła...
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @roman_j a czy jast czym chwalić aię jak praktycznie zatrudnionych jest 30 osób z dużą pomocą miasta - ręka rękę myje , pieniądze wydaje się na prawo i lewo . w miastach firmy otwierają fabryki a Płocka nawet nie powąchają, tu trzeba działać a ni czekać na zmiłowanie.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @roman_j a co zrobiła twoja platforma przez 8 lat ?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Czy to ta spółka w której średnie zarobki to 16500 ?
    już oceniałe(a)ś
    2
    3