Nie zespoły na żywo, a dobiegające z głośników hity puszczane przez didżeja okazały się sposobem na zachęcenie mieszkańców Płocka do wspólnej zabawy na miejskiej imprezie. 
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na Starym Rynku nie było typowej sceny. Nad schodami prowadzącymi do urzędu miasta została rozstawiona rama, a na niej kolorofony. Obok był telebim, z którego przed północą wybrani płocczanie złożyli noworoczne życzenia. Wśród życzących byli m.in piłkarze nożnej i ręcznej Wisły Płock, muzycy z Farben Lehre, prezydent Andrzej Nowakowski czy Płocczanka Roku Ola Podwójci. Zapraszali na swoje mecze, koncerty, życzyli pomyślności.

Dookoła były głośniki, z których leciały hity. Płocczanie tańczyli i cały czas dobrze się bawili. Potem wybuchły piękne kolorowe fajerwerki, które na kilka minut skupiły uwagę zebranych.

- Bardzo mi się tu podoba, ale niestety jak co roku jest strasznie zimno - komentowała Iza, która przyszła pod ratusz, żeby zobaczyć pokaz fajerwerków.

Atmosfera przed magistratem, pomimo minusowej temperatury, była gorąca. Po północy część płocczan wróciła na swoje domowe imprezy, a reszta została pod ratuszem.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem