1/33
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii -

Repr. Tomasz Niesłuchowski / Agencja Gazeta

Wystawa Ludzie i statki. Historia Płocka Wisłą pisana
  • Zdjęcie numer 1 w galerii
  • Zdjęcie numer 2 w galerii
  • Zdjęcie numer 3 w galerii
  • Zdjęcie numer 4 w galerii
  • Zdjęcie numer 5 w galerii
  • Zdjęcie numer 6 w galerii
  • Zdjęcie numer 7 w galerii
  • Zdjęcie numer 8 w galerii
  • Zdjęcie numer 9 w galerii
  • Zdjęcie numer 10 w galerii
  • Zdjęcie numer 11 w galerii
  • Zdjęcie numer 12 w galerii
  • Zdjęcie numer 13 w galerii
  • Zdjęcie numer 14 w galerii
  • Zdjęcie numer 15 w galerii
  • Zdjęcie numer 16 w galerii
  • Zdjęcie numer 17 w galerii
  • Zdjęcie numer 18 w galerii
  • Zdjęcie numer 19 w galerii
  • Zdjęcie numer 20 w galerii
  • Zdjęcie numer 21 w galerii
  • Zdjęcie numer 22 w galerii
  • Zdjęcie numer 23 w galerii
  • Zdjęcie numer 24 w galerii
  • Zdjęcie numer 25 w galerii
  • Zdjęcie numer 26 w galerii
  • Zdjęcie numer 27 w galerii
  • Zdjęcie numer 28 w galerii
  • Zdjęcie numer 29 w galerii
  • Zdjęcie numer 30 w galerii
  • Zdjęcie numer 31 w galerii
  • Zdjęcie numer 32 w galerii
  • Zdjęcie numer 33 w galerii
Komentarze
Koncepcja słuszna, ale rzeka przestała być już szlakiem żeglownym. Możemy z całych sił odwracać sie w kierunku Wisły i nic nie wskóramy dopóty, dopóki przy niskim stanie wody trzeba spychać kajak z mielizny na środku rzeki.
już oceniałe(a)ś
8
0
Płock moje miasto, moja mamma piecze ciasto!!!
już oceniałe(a)ś
2
5
PŁOCK – MIASTO MOJE - MIASTO NASZE Od lat tysiąca, żyjemy w naszym mieście. Zmieniają się pokolenia a każde wnosi na stałe, swoje piętno. Czując szepty przodków, tworzymy Jedność z przeszłością miasta pięknego, godnego. Władycy i duchowieństwo. Mieszczanie i goście. Nadal są z nami. Wszak nie da się odejść od fundamentu życia w naszym mieście. Tu urodzeni, od dziecka prowadzani przez ojców naszych, znamy każdy kamień. Ścieżki, te same od stuleci, prowadziły nasze stopy po śladach, tych, co byli przed nami. Jest to cecha wrodzona i nikomu nie uda się jej zatrzeć. Pamięć dziecka kojarzy miejsca wędrówek. Tarasy na wzgórzu, to miejsca wybrane dla potrzeb cegielni. Tu płocczanie szli na majówkę a Wisła szemrała cichutko. Tak przyroda jednoczyła się z tymi, którzy kochali ją. Tu dzieci poczęte i pierwsze miłości, szły śladem rodziców. Trakty drzewiaste, zacienione wśród sadów i ogrodów, prowadziły poprzez uroczyska do rzeki. Jakże słodka woda ze źródła pośród krzewów. A jakaż tajemnica czyniła, że dziecko małe nie mogło rozeznać drogi. To już trakt drugi za dawnym cmentarzem wojennym. I nowa łączność z duchami miejsca. I fale rzeki, co zawsze płynęła pośród echa śpiewów, tych, którzy szczęścia zaznali przez chwilę. Ściana wysoka i drzewa wielkie na urwiskach. To szum łopatek parowca, zw skarpy wiślanej śledzonego od wielu kilometrów. Statek mijał nas dostojnie a łopatki skrzyły w bryzgach wody.... Z wolna cichła muzyka .Szum zamieniał się w ciszę........... Rybacy czas łowili i wspomnienia...........
już oceniałe(a)ś
5
1
Młodszy brat mojego dziadka, Paweł Wiśniewski z Płocka - Radziwia ul. Portowa 25 był kapitanem na S/P "Ludwik Waryński" w latach 50 i 60 ubiegłego wieku. Pozdrawiam
już oceniałe(a)ś
2
3
Więcej tematów - Płock
Wiadomości z Płocka
Magazyn Plocki
Imprezy w Płocku
Sport w Płocku