Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
O rywalizacji dwóch płockich szkół, Małachowianki i Jagiellonki, można śmiało powiedzieć, że jest odwieczna. Trwa już przecież dobrze ponad sto lat. Konkurencja ta najbardziej widowiskowa była i jest w dziedzinie sportu. Jej ślady widoczne są nie tylko w opowieściach uczniów i absolwentów, ale również na łamach prasy. W przedwojennych kącikach sportowych często znaleźć można było relacje ze sportowych zmagań uczniów ówczesnych męskich gimnazjów. Rywalizacja obejmowała różne dyscypliny, wśród których nie mogło zabraknąć piłki nożnej. Tak to relacjonował "Kurier Mazowiecki" z 19 października 1936 r.:

" ?Małachowianka ? - ?Jagiellonka ? 2:1. Wczorajszy mecz piłkarski pomiędzy szkolnymi drużynami ?Małachowianka ? - ?Jagiellonka ? wywołał duże zainteresowanie wśród młodzieży, która stawiła się licznie na boisku. Mecz powyższych zakończył się zwycięstwem ?Małachowianki ? w stosunku 2:1 (1:1). Wynik, który absolutnie nie odzwierciedla stosunku sił, stał do końca meczu pod znakiem zapytania. Mecz pełen był ciekawych momentów. Sądząc z przebiegu gry ?Jagiellonka ? była drużyną bez porównania lepszą, a porażka jej była zupełnie przypadkowa.

Drużyna, która posiada w swym gronie takich graczy jak Jurkowski, Kwiatkowski lub Mendakowski, prędzej czy później musi wykazać swą wyższość i w rewanżowym spotkaniu nie wątpimy wcale, że ?Jagiellonka ? mecz ten wygra. Wyróżnili się jeszcze w ?Jagiellonce ? prawoskrzydłowy Żeberkiewicz i lewoskrzydłowy pomocnik w ?Małachowiance ? Dorobek, który ma wszelkie dane na gracza wysokiej klasy".

26 stycznia 1937 r. ta sama gazeta przyniosła relację z meczu hokejowego.

"Zasłużone zwycięstwo ?Jagiellonki ?. Mecz hokejowy rozegrany w niedzielę pomiędzy drużynami gimnazjum Jagiełły i Małachowskiego, przyniósł pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo ?Jagiellonce ? w stos. 4:2 (1:1), (1:1), (2:0).

Z powodzeniem jednak w tym samym stosunku mogła wygrać ?Małachowianka ?. Nie znaczy to jednak by była równą ?Jagiellonce ? albo lepszą. Miała jednak okazje niejednokrotnie by wynik zmienić na swoją korzyść. Trzy strzały dosłownie z dwu kroków oddano w ręce bramkarza ?Jagiellonki ?. Mecz był naogół bardzo ciekawy, stojący na dobrym poziomie.

Najlepszym graczem na lodowisku był znowu Niewęgłowski, który jednak na obronie nie miał pola do popisu. Nieliczne jego wypady były zawsze groźne.

Wyróżnić należy również Mendakowskiego, którego kombinacyjna gra wzbudza zawsze uznanie. Najszybszymi graczami byli niewątpliwie Żeberkiewicz i Dorobek. Dobry był również Wejcman, którego spokojna i zrównoważona gra zasługuje na uwagę. Z bramkarzy był lepszy bezwzględnie Szulc, który bronił swej bramki niezwykle ofiarnie.

Słabym punktem w ?Jagiellonce ? był Maślakiewicz. W gimn. Małachowskiego ?słabeuszów" takich było więcej.

Zawody prowadził dobrze p. Kwaśniewski Stanisław".

Redaktor sportowy "Kuriera Mazowieckiego" wyraźnie kibicował Jagiellonce, ja z oczywistych powodów Małachowiance - mamy więc remis.

----

Autor jest harcerzem, historykiem z Małachowianki

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.