Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Gdy kończy się sezon wioślarski, zawodnicy przenoszą się pod dach i trenują kilka razy na ergometrach. Kilka razy w roku mają okazję zmierzyć się w zawodach z wykorzystaniem tego narzędzia treningowego. O sukces jest wtedy trudniej niż na wodzie, bo w wioślarstwie klasycznym do zdobycia jest kilka kompletów medali w danej kategorii wiekowej, np. zdobywa je 32 juniorów młodszych.

A w weekend w Gdańsku na podium mogło liczyć tylko trzech młodych sportowców. Na dystansie 2 km najszybszy okazał się Jan Domeradzki z PTW Płock, osiągnął czas 6 minut 15 sekund. Tylko o cztery sekundy wolniejszy był jego kolega klubowy Rafał Pietrasiak, wywalczył srebrny medal.

- Obaj uzyskali rewelacyjne czasy, godne najlepszych juniorów, a przecież nasi zawodnicy będą juniorami jeszcze przez dwa lata - zaznacza Jacek Karolak, prezes PTW Płock. - Janek i Rafał to nadzieje płockich wioseł na przyszłe lata. Jeśli będą się rozwijać jak dotychczas, to mają szansę pomnożyć dorobek medalowy płockich wioślarzy w mistrzostwach świata.

Złoto i srebro z Gdańska to 16. i 17. medal płockich wioślarzy ogółem w tegorocznych mistrzostwach Polski. Nasi zawodnicy są w ciężkim okresie przygotowawczym do następnego sezonu.

- Kolejną okazję do startu będą mieli pod koniec stycznia w Jelczu pod Wrocławiem. Będą to mistrzostwa Polski seniorów i juniorów, sprawdzian przed zawodami World Games we Wrocławiu latem 2017 roku. Wioślarstwo halowe będzie jedną z dyscyplin rozegranych w ramach tej ogólnoświatowej imprezy - dodaje Jacek Karolak.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.