Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Wydarzenie zaplanowane było na godz. 15, a kwadrans wcześniej - według zapowiedzi - fani mogli liczyć na jakąś niespodziankę. Przed ratuszem stanął namiot, w którym lada chwila miały być rozdawane autografy. Fani w różnym wieku, choć z przewagą ludzi młodych, stawili się o czasie. Dobrze, że pogoda dopisała, bo niestety, na gwiazdy musieli czekać cierpliwie ponad 40 minut. Przed ratuszem było też wielu fotoreporterów i dziennikarzy, którzy przyjechali specjalnie na prapremierę filmu.

Przed 16 nagle w tłumie zrobiło się poruszenie. Obok fontanny pojawiła się grupa dziewczyn w ślubnych sukniach, które zaczęły tańczyć w rytm energicznej muzyki. Swój pokaz zaprezentowały zespoły Shadow i No Name z Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Prawdopodobnie ten taniec była tą zapowiadaną wcześniej niespodzianką.

Wreszcie z ratusza wyszedł aktor Nikodem Rozbicki. - Niezwykle miło mi powitać państwa w ten piękny słoneczny dzień na spotkaniu z gwiazdami i twórcami filmu "Kochaj". Poprosiłbym o wielkie brawa dla odtwórczyń głównych ról! - powiedział.

Kiedy tylko aktorki (Olga Bołądź, Małgorzata Kożuchowska i Magdalena Lamparska) wyszły z ratusza, najpierw obległa je duża grupa reporterów. Po kilku minutach zdjęć mogły zająć miejsca w namiocie.

Ludzie podchodzili kolejno, prosili o autografy i robili sobie pamiątkowe zdjęcia. Na spotkaniu byli też członkowie ekipy filmowej. - Uważam, że zdjęcia w Płocku to najpiękniejsza część filmu. Krajobraz jaki tu jest: skarpa, molo, rzeka i wielki entuzjazm ludzi, którzy z nami współpracowali dużo wniosły. To się rzadko zdarza w innych miastach - mówił Pluciński.

Dodawał, że ekipa filmowa miała tu kilkanaście dni zdjęciowych latem ubiegłego roku, a w filmie zagrali statyści z Płocka. - Ze względu na organizację prapremiery i całego eventu z nią związanego, mieliśmy okazję tu bywać i zapoznać się z miastem. Właśnie starówka i nabrzeże są niepowtarzalne, polecam każdemu - stwierdził.

Jak ocenia film? - Jesteśmy bardzo zadowoleni. Uważam, że film jest niezwykły, bo opowiada o dwóch wartościach: miłości i przyjaźni. I to widać na ekranie. Przyjaźń zawiązała się między aktorkami. To się rzadko zdarza, żeby po realizacji filmu aktorki się ze sobą kolegowały i spotykały. Pierwszy raz coś takiego widzę - przyznawał producent.

Podobnie wypowiadała się Magdalena Lamparska. W rozmowie z dziennikarzami przyznała, że na planie ona i jej filmowe koleżanki nie musiały udawać przyjaźni, bo naprawdę się ze sobą zżyły. Ją też urzekł Płock. - Na pewno będę tu wracać. Zachód słońca na molo to międzynarodowy widok! - komentowała z uśmiechem Lamparska.

W poniedziałek wieczorem odbyła się gala i pierwszy prapremierowy pokaz filmu w Novym Kinie Przedwiośnie. W kinach będzie go można oglądać od 3 czerwca. Płock na ekranie zobaczymy w kilku scenach, będą to np. wesele na molo czy sytuacja na dworcu, gdy policjant chce wręczyć jednej z bohaterek mandat.

Miasto wsparło produkcję 200 tys. zł.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.