Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Po mszy w katedrze uroczystości tradycyjnie rozpoczęły się przy Płycie Nieznanego Żołnierza. W tym roku obchodziliśmy 225. rocznicę uchwalenia Konstytucji Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Organizatorzy ceremonii przypominali, że 3 maja 1791 r. podczas sejmu czteroletniego została uchwalona pierwsza konstytucja w Polsce. Była też pierwszą w Europie oraz drugą na świecie ustawą zasadniczą regulującą prawa i obowiązki obywateli. Płocczanie usłyszeli, że miała stanowić punkt wyjścia do dalszych przemian ekonomiczno-społecznych i politycznych, które niestety zostały przerwane rozbiorami. Była też wzmianka o powstaniu Księstwa Warszawskiego (1807 r) i departamentu płockiego, którego prefektem został Rajmund Rembieliński.



Po krótkim historycznym wstępie i hymnie państwowym głos zabrał prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. - Konstytucja 3 Maja była owocem patriotyzmu wielu Polaków, owocem ich mądrości oraz troski o przyszłość ojczyzny - zaczął swoje przemówienie. Podkreślał, że konstytucja nie tylko znosiła liberum veto i wolną elekcję, nie tylko nadawała prawa mieszczanom i chłopom, ale także wprowadzała trójpodział władzy: na władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. I tu Nowakowski odniósł się do aktualnej sytuacji politycznej w kraju.

- Konstytucja stanowiła fundament nowoczesnego państwa, które chciało być dumne w Europie. Dziś jesteśmy takim narodem - powiedział. - Mamy konstytucję, która tworzy ład społeczny w naszym kraju. Jest najwyższym prawem, ponad którym nie może stawiać się ani żadna władza, ani żadna partia, ani żaden prezes. Na straży konstytucji stoi Trybunał Konstytucyjny, którego wyroki, jak orzekł Sąd Najwyższy, są obowiązujące. Historia Polski uczy, że wolność i demokracja nie są nikomu dane raz na zawsze, że trzeba ich strzec, a czasami bronić za cenę własnej krwi. To od nas samych zależy, jakim będziemy państwem. Czy dumnym i zjednoczonym w demokratycznej Europie, czy też na marginesie tej Europy: pogrążonym w anarchii bądź rządzonym przez dyktatora - apelował prezydent. Kilka starszych osób pomrukiwało z dezaprobatą.

Kwiaty przy Płycie Nieznanego Żołnierza złożyli przedstawiciele środowisk kombatanckich, płockich instytucji i szkół oraz politycy. Tym razem płockie partie polityczne nie były wymieniane osobno z nazwy, po prostu na sygnał ich reprezentanci po kolei składali wiązanki. Na uroczystościach zabrakło też kilku płockich posłów, w imieniu których kwiaty przynieśli przedstawiciele ich biur. Osobiście zrobiła to tylko poseł Elżbieta Gapińska.



Oficjalne obchody tradycyjnie już zakończyły głośne salwy, po których płocczanie przeszli na Stary Rynek. Tam zaczęły się pokazy musztry i tradycyjnych tańców. Zaprezentował się m.in. Harcerski Zespół Pieśni i Tańca "Dzieci Płocka", który zatańczył poloneza i mazurka. Konne manewry pokazał 4 Pułk Strzelców Konnych, a 4 Pułk Piechoty Księstwa Warszawskiego dał pokaz dawnej musztry.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.