Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Płocczanie, to jest nasz czas

Walczymy o dotację dla Biblioteki im. Zielińskich. Ale nie tylko. Walka toczy się także o nas, płocczan.

Właściwie nie ma nic takiego jak płocczanie. Gromada przyjezdnych, którym zależy tylko na dobrych zakupach w Auchan. Nigdy nie zawalczyli o nic wspólnie, nie dlatego, że tak się różnią, ale dlatego, że im się nie chce. Ile razy słyszeliście opinie w tym stylu? Też macie tego dość? W takim razie Ministerstwo Nauki właściwie zrobiło nam przysługę. W tym roku już dwa razy odmówiło Bibliotece im. Zielińskich dotacji. I jeśli nie zmieni zdania, być może nic już w tej pełnej naukowych skarbów placówce nie przeczytamy. Ale wciąż jest jeszcze szansa, żeby naszą perłę ratować.

18 kwietnia resort po raz kolejny decydować będzie o losach Zielińskich, do 18 kwietnia mamy więc czas, żeby wypowiedzieć się wszyscy, jednym głosem, jako jedna, zgrana społeczność. Pokazać, że nam zależy, że chcemy czytać coś więcej niż kolejne odcinki sagi o wampirach...

Przeczytajcie cały felieton-apel Mileny Orłowskiej



Podpowiadamy - jest też profil na Facebooku: Płocczanie w obronie Biblioteki im. Zielińskich



Biblioteka im. Zielińskich - w 2020 r. ma mieć 200 lat

Pod jej wrażeniem byli zaborcy z Rosji - swego czasu zagarnęli większość jej zbiorów. Byli też niemieccy naziści, którzy na jej bazie chcieli utworzyć ośrodek naukowy. Biblioteka przetrwała jednych i drugich, za osiem lat świętować ma 200. rocznicę swoich zaślubin z Płockiem.



Na zdj.: Czytelnia-pracownia Biblioteki im. Zielińskich w budynku przy Pl. Narutowicza 8 - lata 60. XX w.

Tu znajdziecie tekst Rafała Kowalskiego o historii biblioteki i archiwalne zdjęcia



Marek Chojnacki: Mój ojciec zaczyna się przewracać w grobie



Dzięki bibliotece poznawałem historie i piękne dziewczyny. I nie miało znaczenia, że one chodziły do Jagiellonki, a ja do Małachowianki - opowiada Marek Chojnacki, syn Jakuba, wieloletniego prezesa TNP. - Najgorsze byłoby zamknięcie tej placówki ze skarbami światowej kultury, zwłaszcza dla lokalnej społeczności. Z tego co wiem, miejsce to w skali roku odwiedza grubo ponad 20 tys. osób. I teraz mieliby zderzyć się z zamkniętymi drzwiami? Trudno mi to sobie nawet wyobrazić. Mój ojciec, któremu marzyło się, żeby Biblioteka im. Zielińskich stała się biblioteką uniwersytecką, zaczyna przewracać się w grobie.

Przeczytajcie rozmowę z Markiem Chojnackim



Listy płocczan do redakcji: Studia zaczynają się tam, gdzie kończy się Google. Czyli w bibliotece



Ks. prof. Ireneusz Mroczkowski, wykładowca na UKSW w Warszawie i w płockim seminarium duchownym: - Kłopoty największej płockiej Biblioteki dotykają nas tak osobiście i - powiedziałbym - najlepszej części każdego z nas. Nie warto więc wzbudzać emocji partyjnych, lecz skupić się na wspólnym działaniu, wspierając zresztą wysiłki Zarządu Towarzystwa, a więc ludzi, którzy dają przykład pracy społecznej w czystej postaci. List w całości

Waldemar Wyrzykowski, dyrektor Biura Naczelnej Organizacji Technicznej: - Miałem nie wtrącać się do polityki, bo szkoda czasu - rządzący "i tak wiedzą lepiej", ale czasami coś w człowieku pęka. (...) Jeżeli możemy pomóc jako organizacja techniczna - jesteśmy do dyspozycji. List w całości



Dr Grzegorz Gołębiewski, historyk: - Zamknięcie jednej z nielicznych w mieście palcówek naukowych spowoduje regres Płocka jako ośrodka nauki i kultury. Oznaczać to będzie niemal paraliż badań naukowych nad historią Płocka i regionu. List w całości



Katarzyna Góralska, mazowiecki wicekurator oświaty: - Uważam, że obowiązkiem wszystkich obywateli miasta jest włączenie się w obronę jej przyszłości, zwłaszcza jeśli mamy ambitne plany, by Płock był miastem uniwersyteckim. Nie uda się tego osiągnąć, jeśli istnienie biblioteki będzie zagrożone. List w całości

Agaton Koziński, dziennikarz: - Sam studiowałem w Warszawie, ale swoją pracę magisterską pisałem, posiłkując się książkami i zbiorami gazet archiwalnych, zebranymi właśnie w Zielińskich. Podobnie jak ja postępowały całe pokolenia płocczan. List w całości

Przyszły magister WSTiJO: - Jestem za tym - jak pewnie wiele osób - by walczyć o tę Bibliotekę. Jest dla Płocka wielkim skarbem. List w całości



Marek Rusek, społecznik, były nauczyciel: - Protestuję przeciw tej krzywdzącej decyzji - w imieniu zarówno mieszkańców, jak i uczniów i studentów! List w całości

Paweł Góralski, doktorant Zakładu Maszyn Elektrycznych Politechniki Warszawskiej: - Nie pozwólmy zniszczyć biblioteki. List w całości

Dr Aleksander Zbrzezny z Katedry Historii Sztuki i Teorii Kultury Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie: - Jak mówi nowe przysłowie, "studia zaczynają się tam, gdzie kończy się Google". Czyli w bibliotece. Dlatego nie wolno jej zamknąć. List w całości

Magda: - To już moja trzecia praca pisana w tej bibliotece. Obecnie jestem w trakcie studiów na Uniwersytecie Warszawskim i gdyby nie ta biblioteka, musiałabym pewnie szukać materiałów w Warszawie, w czytelni uczelnianej. Musiałabym brać wolne w pracy, dojechać do tej Warszawy, straszne koszty, mnóstwo czasu... List w całości

Aneta B.: - Gdzie będą się dokształcać studenci, młodzi pracownicy, naukowcy, doktoranci? Z czego będą korzystać nasze dzieci? Jak można w ogóle pomyśleć o likwidacji jakiejkolwiek biblioteki? Jest to nasze wspólne dziedzictwo!!! List w całości

Parlamentarzyści: Nam też zależy na Zielińskich

Ich komentarze w skrócie:



Piotr Zgorzelski (PSL): - Płockie zbiory przetrwały dwie wojny światowe. Nie powinien pokonać ich kryzys.



Wojciech Jasiński (PiS): - Musimy razem zainterweniować, by pokazać siłę. Ta władza udowodniła, że tylko siły się boi. Takiej wspólnej interwencji powinien przewodniczyć prezes TNP lub prezydent Płocka, jako osoby najbardziej kompetentne.



Maciej Małecki (PiS): - Zamykając bibliotekę, skazuje się młodzież na internet, na łatwiznę. Nie może być tak, że istnienie placówki mającej blisko 200 lat przekreśla podpis urzędnika.



Marek Martynowski (PiS): - Wystąpię z interpelacją w sprawie Biblioteki im. Zielińskich, bo warto stworzyć atmosferę, w której resort zobaczy, że zależy nam na placówce.



Paweł Sajak (Ruch Palikota): - Dobrze byłoby wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie wszystkich parlamentarzystów. Jestem młodym posłem, ale już wiem, że interwencja kilku osób ma zupełnie inną siłę niż pojedynczego posła.



Julia Pitera, posłanka (PO): - Staram się tę sprawę wyjaśnić, myślę, że doszło tu do jakiegoś nieporozumienia.



Elżbieta Gapińska (PO): - Rozumiem, że atmosfera zrobiła się nerwowa, ale nie wyobrażam sobie, by nie znalazły się pieniądze na Bibliotekę im. Zielińskich.

Przeczytajcie całe wypowiedzi parlamentarzystów



Płoccy radni: Nie odpuścimy

Ich komentarze w skrócie:



Tomasz Maliszewski (PO): - Nie wyobrażam sobie ograniczeń w działalności biblioteki, co równa się z brakiem dostępu dla płockich uczniów i studentów do obszernej literatury naukowej.



Paweł Kolczyński (PJN): - Mam nadzieję, że społeczna mobilizacja w Płocku uświadomi ministerstwu brak racjonalności podjętej decyzji oraz jej negatywne skutki.



Leszek Brzeski (PJN): - Biblioteka im. Zielińskich TNP to kawał historii Płocka. Przetrwała niejednokrotnie burzliwe dzieje Polski. Nie wyobrażam sobie, aby tak zasłużona i potrzebna dla rozwoju płockiej nauki instytucja przestała funkcjonować.



Barbara Smardzewska-Czmiel (PiS): - Ministerstwo zupełnie zmarginalizowało potrzeby tej jednej z najstarszych - z ok. 200-letnimi tradycjami - bibliotek w Polsce. To perełka w branży bibliotekarskiej, zupełnie nie rozumiem takiego irracjonalnego działania ministerialnych urzędników.



Wioletta Kulpa (PiS): - Nie przyjmuję w ogóle pod rozwagę braku możliwości funkcjonowania biblioteki w Płocku.



Mirosław Milewski: - Biblioteka im. Zielińskich jest jedną z kilkunastu ikon Płocka, która służy od wielu, wielu lat mieszkańcom i dlatego powinna być otoczona szczególną troską.



Arkadiusz Iwaniak (SLD): - Przede wszystkim gratuluję Państwu oraz Płocczanom tej akcji. (...) Zaangażowanie jak największej grupy osób, czy to na Facebooku, czy to na Państwa forach internetowych, pokaże w sposób dobitny jak ogromne znaczenie dla mieszkańców ma biblioteka.



Wojciech Hetkowski (SLD): - TNP i jego Biblioteka im. Zielińskich nie są - wbrew opinii MNiSW - placówkami o charakterze lokalnym. (...) Zdumiewa zatem nagła, wcześniej nawet nie sygnalizowana zmiana charakteru tej placówki przez finansujący w znacznej mierze jej działalność resort.



Piotr Nowicki (SLD): - Biblioteka im. Zielińskich jest największą i najważniejszą tego typu placówką w Płocku. Jest to w pewnym sensie symbol intelektualnego życia naszego miasta i nie wyobrażam sobie, by przestała być dostępna.



Bożena Musiał, SLD: - Bogaty księgozbiór pozwalał pokoleniom młodych ludzi zdobywać wiedzę, kończyć szkoły średnie, studia. Zdobywać tytuły naukowe. Musimy uczynić wszystko, by nadal tak było.

Zobaczcie pełne komentarze naszych radnych



Pracownicy



Wiesława Rydz - starszy bibliotekarz (dział udostępniania), u Zielińskich od 29 lat: - To nieprawda, że jesteśmy prowincjonalną biblioteką. Więcej



Jolanta Misiak - dział magazynów, w TNP od 24 lat, w tym u Zielińskich od 9: - Otrzymałam już wypowiedzenie. Zamknięcie tej biblioteki jest dla mnie absurdem. Więcej



Beata Mazewska - starszy kustosz, u Zielińskich od 19 lat: - Z czasem wszyscy przekonają się, jak bardzo książki naukowe i stare woluminy są potrzebne. Że nie można ich zamykać przed czytelnikami. Więcej



Jan Kalwas - od 7 lat pracownik szatni i ksero: - Dobrze się czuję w tym miejscu. Widać potrzebna ta biblioteka. Więcej



Jarosław Dobiesz - pracownik działu magazynów, u Zielińskich od 14 lat: - Nasza placówka jest ogromnie ważna dla miasta. Nie można jej ot tak zamykać. Więcej



Agnieszka Ciechomska - dział informacyjno-promocyjny, u Zielińskich od 13 lat: - Zielińscy są zarówno miejscem pracy, jak i prestiżową biblioteką. Placówka zawsze cieszyła się nienaganną opinią płocczan. Ze swoich zbiorów słynie w całej Polsce. Jest bezdyskusyjnie potrzebna. Więcej



Marzena Chylińska - starszy kustosz, u Zielińskich od 17 lat: - Drugiej takiej biblioteki nie ma ani w Płocku, ani w okolicy. Zamknięcie? To niedopuszczalne. Więcej



Bogumiła Bieniek - kierowniczka działu gromadzenia i opracowania zbiorów, u Zielińskich od 16 lat: - Po sąsiedzku przychodzą do nas z sądu prawnicy, którzy chcą skorzystać z kodeksów. Przede wszystkim dostosowujemy swój profil do potrzeb czytelników. Mamy u siebie to, co jest rzeczywiście potrzebne. Więcej

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.