Muzeum w Wyszogrodzie jest oddziałem Muzeum Mazowieckiego od grudnia 2017 r. Wniosło do wielkiego organizmu płockiej placówki „dostęp do rzeki” – jest bowiem położone nad brzegiem Wisły, a w jego zbiorach jest mnóstwo rzecznych eksponatów. Płockie muzeum w zamian dało mu doświadczenie i możliwości rozwoju. A oto efekty tego związku.

– Barkę przekazała nam warszawska Fundacja Ja Wisła. Niedługo „Herbatnik” stanie tuż obok siedziby wyszogrodzkiego muzeum, na brzegu rzeki. W ten sposób zaczynamy realizację naszego muzeum plenerowego. Chcemy, żeby do barki dołączyły jednostki pływające, które przed laty kursowały po rzece, do tego zabytkowy osprzęt żeglarski i rybacki – mówi Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego. – Myślę, że sprawdziłaby się tam także mała przystań. I być może połączenie wodne między Czerwińskiem, Wyszogrodem i Płockiem, a po drodze – Wiączeminem, gdzie działa nasz Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego. To plany na kilka najbliższych lat, w tym momencie skupiamy się na remoncie i adaptacji kamienicy przy Kolegialnej 6 w Płocku, gdzie już niedługo prezentowana będzie ekspozycja art deco. Plenerowe muzeum to kwestia przyszłej perspektywy unijnej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej