W Płocku na 65 miejskich placówek oświatowych w spór zbiorowy z pracodawcą weszło 60. Następnie trzeba było w nich przeprowadzić głosowania – czy ich pracownicy, nie tylko nauczyciele, ale także ludzie z administracji, obsługi wezmą udział w strajku.

– Na razie mamy protokoły i dane z 32 miejsc. Już wiemy, że w 30 z nich nauczyciele 8 kwietnia nie przystąpią do pracy – mówi prezes płockiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego Stanisław Nisztor. – Pełne dane będziemy mieli w poniedziałek, ale już teraz widać, że nauczyciele są zdeterminowani w tej walce. Strajk popiera – zależnie od placówki – od ponad 60 do 100 proc. zatrudnionych. Walczymy nie tylko o lepsze pensje, ale też o podniesienie rangi nauczyciela, co pozytywnie przełoży się na jego pracę, a następnie na rozwój ucznia.

Jak podaje Nisztor, tylko Miejskie Przedszkole nr 2 i Biblioteka Pedagogiczna nie przystąpią do protestu – tak wynika z dotychczas dostarczonych do ZHP protokołów. Na ich podstawie można stwierdzić, że udział w strajku wezmą:

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej